piątek, 10 czerwca 2016

Podzieleni

Gdyby cząstka Ciebie mogła żyć w kimś innym zgodziłbyś się? 

Ale nie masz wyboru. Wyobraź sobie świat, w jakim bez Twojej zgody można odebrać Ci życie. Nie zachowujesz się odpowiednio, odbiegasz od normy, jesteś inny, nie słuchasz poleceń, podążasz swoją ścieżką, nie jesteś najlepszy w tym, co robisz... To wszystko może być powodem do podzielenia, do wykorzystania całego Twojego ciała jako narządów do przeszczepu.

Wsteczna aborcja, jak to zostało w powieści określone, jest wykorzystywana w świecie przyszłości, jaki stworzył Neal Shusterman. Podzieleni jest jego najbardziej znaną serią, której pierwszy tom o tym samym tytule, ukazał się już u nas dwukrotnie. Od pierwszego wydania miałam książkę w planach, jednak dopiero przy okazji drugiego udało mi się ją przeczytać. Od razu muszę Wam zdradzić ta książka przeraża.

Connor pewnego dnia w dokumentach rodziców widzi wniosek o podzielenie, postanawia uciec i nie dać się rozczłonkować. Risa na jednym z koncertów traci rytm i kilka dźwięków nie wypada tak jak na to liczyła. Niedługo potem władze domu dziecka oznajmiają jej, że musi zostać podzielona. Lev jest trzynastolatkiem, który od początku był przygotowany na los, jaki go spotka, jako dziesięciorodny, sądzi, że jest wybrańcem Boga, wierzy, że jego poświęcenie jest czymś wielkim. Ich los splata się na jednej z autostrad, autobus z sierocińca wpada w kraksę przez działania Connora, który postanawia ulitować się nad wiezionym na podzielenie chłopakiem.

"Nie można zmienić prawa,
nie zmieniwszy najpierw ludzkiej natury."

"Nie można zmienić ludzkiej natury,
nie zmieniwszy najpierw prawa"

Już po powyższym opisie pewnie domyślacie, że powieść ma wielu narratorów. Jest to coś, co zdecydowanie ją wyróżnia. Mamy tu bowiem trzech głównych narratorów, jakimi są wymienione postaci, ale również wielu pobocznych bohaterów, którzy raz na jakiś czas, dostawali rozdział, czy dwa. Niezwykle poszerzało to obraz zdarzeń i pozwalało poznać inne perspektywy na daną sprawę. Zapomniałabym dodać, że wszystkie rozdziały mają narrację trzecioosobową, narrator jest wszechwiedzący i niekiedy w końcowej fazie rozdziałów dodaje swoje przemyślenia.

Poza narracją, kluczem niezwykłości powieści, jest pomysł na nią. Aż trudno mi było sobie wyobrazić jak można w ogóle dopuścić się czegoś takiego, podzielić człowieka, żywego człowieka i oddać jego części innym, a wszystko bez jego zgody. Świat Podzielonych nie jest znanym nam światem, panują w nim inne zasady. Tutaj normą jej podrzucenie dziecka pod czyjeś drzwi. Życie dzięki Karcie Życia miało mieć większą wartość, ale tak naprawdę straciło ono prawie całą wartość, szczególnie dla nastolatków w wieku 13-18 lat, w którym opiekowanie mogą dowolnie rozdysponować ich losem.

"Nie planował ucieczki w pojedynkę, jednak uświadamia sobie, że powinien był. 
Od chwili, gdy jego rodzice podpisali dokumenty, Connor był przecież sam."

Wszystko to przeraża. Sprawia, że chciałam się zatrzymać i zastanowić, ile tak naprawdę warte jest życie. Najboleśniejszym, naprawdę przerażającym fragmentem był jeden z rozdziałów, w którym ukazano, czym jest podzielenie. Byłam zszokowana i zniesmaczona, to we mnie naprawdę uderzyło. Poza tym autor ukazał również, co może odczuwać człowiek, który zyskał narząd po podzielonym, co może go dręczyć, a także jak mogą się czuć rodzice, który dopuścili się takiego czynu na swoim dziecku. Mamy tu też drobne fakty z historii Karty Życia, jak ona powstawała, czym się stała.

Jednak Podzieleni to w głównej mierze powieść akcji. Bohaterowie nie stoją w miejscu, wciąż uciekają, walczą, mierzą się z przeciwnościami. Fragmenty, kiedy przebywają w jednym miejscu są niezwykłe krótkie, jest to niezwykle dynamiczna historia. Krótkie rozdziały tylko pogłębiają to wrażenie. Szybkość historii sprawia, że nie mogłam w pełni zżyć się z bohaterami. Ich historia mnie poruszyła, ale jako całość, nie zaś ich los. Nie wyobrażałam sobie natury podzielenia, to mnie najbardziej uderzało, zaś na miejscu bohaterów mogliby by być inni, podobni do nich.

"Jedną z rzeczy, których się uczysz, kiedy żyjesz tak długo, jak ja jest to, że ludzie nie są wyłącznie dobrzy lub wyłącznie źli. Wkraczamy i wychodzimy z krainy ciemności i światła przez całe nasze życie."

Podzieleni mnie zaskoczyli. Spodziewałam się trzymającej w napięciu i żywej lektury, ale otrzymałam coś jeszcze lepszego. Wizja autora przeraża, ale i fascynuje, nie mogę się doczekać, co będzie dalej. Jak rozwinie się to, co zapoczątkowali bohaterowie.
Ocena: bardzo dobra [5/6]

Za możliwość lektury książki dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc! 

Autor: Neal Shusterman
Tom: I
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Ilość stron: 448
Cena: 38,90zł
Data przeczytania: 2016-06-08
Skąd: własna biblioteczka

24 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że wpadnie w moje łapy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za to kciuki. Seria ma niesamowity klimat, w młodzieżówkach trudno na taki trafić! ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Dawno nie czytałam dobrej dysutopii, więc zastanowię się nad tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie! Uwielbiam to jak autorzy w przerażający sposób potrafią stworzyć wizję świata przyszłości, tutaj też było niezwykle.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Słyszałam wiele dobrego o tej książce, dodatkowo sama bardzo mnie ciekawi. Na pewno się z nią kiedyś zapoznam.
    http://lekturia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 lata od pierwszego wydania się za nią wzięłam, a też długo słuchałam pozytywów, obyś Ty zrobiła to szybciej niż ja ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Już wspominałam, że od wielu lat mam na półce pierwsze wydanie, ale teraz odłożyłam już sobie na półkę do pilnego przeczytania i w te wakacje na pewno przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawi mnie Twoja opinia, pomysł nawet teraz wydaję mi się czymś świeżym, a trzeba dodać, że książka wydana przed 2010 ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Pod względem tytułu jakoś nie przykuwa mojej uwagi, ale widzę, że fabularnie to bardzo moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że nie byłoby z tym problemu, na pewno by Ci się spodobała. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Skoro pozytywnie Cię zaskoczyła to naprawdę dobrze rokuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, zaskakująca to jedno z pierwszych słów, jakie przyszłoby mi na myśl, gdybym o niej się dowiedziała. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Ale mnie skusiłaś, wiele dobrego słyszałam o tej pozycji! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się w sumie wahałam, nawet miałam to, jeszcze pierwsze wydanie, w rękach, ale go nie kupiłam. Teraz mnie do tej książki przekonałaś ;)
    ściskam :*
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
  9. No, przyznam, że nie spodziewałam się, że ta książka może się okazać taka dobra! Trochę w nią zwątpiłam, niesłusznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zachwalasz to jestem jak najbardziej chętna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A rzesz! Fabuła niebanalna. Koniecznie muszę ją zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
  12. No to teraz pozostaje polować na to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trochę przeraża mnie wizja dzielenia ciał, ale powieść sama w sobie jednak mnie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam, że książka jest bardzo dobra, a więc i ja się o tym przekonam;)!

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam, że książka jest bardzo dobra, a więc i ja się o tym przekonam;)!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fabuła mnie zaintrygowała.Masz rację pomysł na książkę z jednej strony przeraża,ale z drugiej równie mocno kusi.Zapisuję ją na moją listę książek,które muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Byłam zaciekawiona tą książką już po pierwszym wydaniu, ale jakoś ciągle się z nią mijałam. Dziękuję, że mi o niej przypomniałaś - ba, że napisałaś o niej z takim zapałem - to faktycznie pobudziło moją wyobraźnię i ciekawość. Jestem ogromnie zainteresowana wszystkim o czym pisałaś - podzieleniem, klimatem, szybkością. Potrzebuję przeczytać tą pozycję. Najlepiej wczoraj.:)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.