Oddychaj mną

Odnowiona wersja Kopciuszka

Bajka o Kopciuszku nauczyła wiele małych dziewczynek wypatrywać swojego księcia na białym koniu. Współcześnie również kultywowana jest ta tradycja, jednak teraz częściej młode dziewczęta liczą na miłość gwiazdy kina lub muzyki...

Sea Breeze to niedawno wydana kolejna seria Abbi Glines. Autorkę pokochałam, dzięki jej serii Rosemery Beach, więc gdy tylko dowiedziałam się, że Oddychaj mną pojawi się w Polsce, zapisałam ją na listę do przeczytania. Złożyło się tak, że zaraz po premierze poznałam książkę i mogłam po raz kolejny nacieszyć się lekkim, przyjemnym piórem autorki.

Sadie nie ma łatwego życia, jej matka nie jest jak inne opiekujące się dziećmi mamy, niedawno zaszła w ciążę, a facet, który jej w tym pomógł zniknął. Rozpoczynają się wakacje, a dziewczyna musi iść do pracy za matkę, która nie może pracować w zaawansowanej ciąży. Wakacje nie są jednak tak zmarnowane jak mogłaby sądzić. Okazuje się, że dom, w którym dziewczyna ma sprzątać należy do znanego muzyka, bożyszcza nastolatek.

"Jesteś moim... powietrzem."

Muszę już na starcie przyznać, że książka nie powala oryginalnością. Autorka pracowała na schemacie. Główna bohaterka biedna dziewczyna, ale piękna i współczująca, zaś on, z pozoru niedostępny, odpychający ją muzyk, później jednak romantyk i facet o gołębim sercu. Dodatkowa dziewczyna ma na głowie nieodpowiedzialną matkę i nigdy nie miała prawdziwego chłopaka...

Historia niczym z Kopciuszka, a przynajmniej z wersji telewizyjnej, lekko gotyckiej, którą oglądałam, dawno, dawno temu. Wciąż jej poszukuję, ale chyba nie trafiłam w odpowiednie krańce internetu... Wracając jednak do książki. Powieść, kiedy się ją czyta, wciąga całkowicie, jak wszystkie inne książki Abbi. Przeczytałam ją w jeden dzień, w kilka godzin, całkowicie oderwana od rzeczywistości.

Opowieść Sadie i Jaxa odebrałam jako odrobinę mniej dojrzała, odczuwałam wciąż, że to pierwsze poważne uczucie bohaterów, że odkrywają, czym jest miłość i to było świeże, nowe. Nie jest to jednak typowa powieść o miłości nastolatków, co to to nie. Pojawiają się sceny erotyczne, ale sądzę, że są delikatniejsze niż w serii Rosemery Beach.

"Ty jesteś powodem, dla którego wciąż gram."

Bohaterowie byli dobrze nakreśleni. Nie mieli jedynie cech pozytywnych, ale byli żywi. Nie tylko Sadie, ale i Jax, otrzymali narracje, dzięki czemu mogłam spoglądać na wydarzenia z dwóch punktów widzenia. Zdecydowanie mniejszy udział w relacjonowaniu zdarzeń miał Jax, a to jego narracja bardziej przypadła mi do gustu. Przyznać muszę, że dziewczyna momentami mnie irytowała. Mimo tego, że miała tak wiele obowiązków, w moich oczach była niedojrzała, zachowywała się niekiedy jak piętnastolatka. Nie miało to miejsca zawsze, ale momentami odbierało to pozytywny obraz powieści.

Historia bowiem była intrygująca. Wakacyjna miłość z gwiazdą rocka, to zawsze brzmi ekscytująco. Najcudowniejsze jednak było odkrywanie w powieści twarzy Jaxa, chłopak miał wiele sekretów i wiele masek, które zdejmował dopiero przy bliższym poznaniu.

Oddychaj mną czyta się przyjemnie, szybko i z zaciekawieniem. Seria jest miłą, przyjemną rozrywką na kilka godzin. W moim sercu na pierwszym miejscu pozostanie jednak Rosemery Beach, choć do Sea Breeze na pewno wrócę. Uwielbiam długie serie, a ta ma aż 9 tomów, każdy z innymi bohaterami. Już nie mogę się doczekać kolejnej części, bo wiem doskonale, kto otrzyma narrację.
Ocena: dobra+ [4+/6]

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Pascal!


Autor:  Abbi Glines
Tom: I 
Wydawnictwo: Pascal
Stron: 368
Cena: 36,90 zł
Data przeczytania:  2016-02-21
Skąd: własna biblioteczka

Komentarze

  1. 9 tomów, o jeny! Widzę, że autorka lubi takie rozbudowane cykle. Ja np. nie przepadam za wulgarnymi scenami erotycznymi, ale te w Rosemary Beach mnie nie rażą. Jeśli te są łagodniejsze, to nie mam się czego obawiać. Serię Rosemary Beach przeczytałam już w całości. Na tę też się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. 9 części przez, które nieziemsko będę się bawić :D jestem pewna że mi się spodoba :) zachęciłaś mnie :D musze przeczytać też inne książki 📚 tej autorki
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ksiązki pani Glines są bardzo lekkie i przyjemnie się je czyta, więc sięgnę po tą serię, gdy będę miała ochotę na coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na tę książkę z utęsknieniem, ale coś poczta zawodzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozmawiała z tobą, na temat tej książki, na Twoim Fan page okropnie Ci zazdroszczę, że masz ja juz za sobą, ja jeszcze musze poczekać. Myślę, że Abbi mnie nie zawiedzie!
    PS. Z tym tytułem kojarzy mi się jakaś piosenka, gdzieś z okolic szkoły podstawowej. Nie mam pojęcia co to za zespół śpiewa, ale śpiewał coś, że ,,tobą oddychać chcę..." :O moje skojarzenia są dziwne.

    Pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię interpretacje bajek, więc na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię interpretację bajek, ale aż 9 tomów? To trochę przesada, tym bardziej, że zazwyczaj po 4 już wysiadam :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mówię nie, ale na razie sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie nie dla mnie :/ Nie lubię tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Twojej recenzji wnioskuję, że to lekka powieść i typowy NA :) może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myslę, że mi się spodoba, będę się za nią rozgladac

    OdpowiedzUsuń
  12. Na ogół takie długie serie mnie zniechęcają, ale jeśli każda opowiada losy kogoś innego, to jestem za ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Autorka zraziła mnie książką O krok za daleko, dlatego jestem krytycznie nastawiona do jej twórczości :/ Wątpię, żebym przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  14. W gruncie rzeczy nie przepadam za tego rodzaju historiami, ale w tym przypadku jakaś dziwna siła ciągnie mnie do tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo podoba mi się koncepcja serii, gdzie za każdym razem ktoś inny gra pierwsze skrzypce, jednak do twórczości tej autorki kompletnie mnie nie ciągnie. :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładki w ogóle do mnie nie przemawiają ale może jednak się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fabuła książki wydaje się bardzo prosta i znana. Można by pomyśleć, że to już było i autorka nic nowego nie wymyśliła. Nie wiedziałam, że ta seria ma aż 9 tomów i szczerze jestem ciekawa czy wydawnictwo wyda całość.
    Co do autorki to ''O krok za daleko'' podobało mi się bardzo. Ale tylko ten jeden tom, 2 pozostałe były bardzo słabe. Podobnie też ''Przypadkowe szczęście'' i ''Odzyskane szczęście'', które miałam okazję kilka dni temu skończyć. Również mnie nie porwało i męczyłam się z nimi. Jednak nie mogę skreślić autorki i na pewno sięgnę po jej książki. Tę serię chcę bardzo przeczytać i mam nadzieję, że spodoba mi się a styl autorki w nich jest poprawiony.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam w planach tą książkę. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  19. Coś wpisującego się w moje gusta. Trochę przeraziła mnie obszerność tej serii (aż 9 części!). Ale skoro każdy jest o innych bohaterach, mogłabym w dowolnym momencie ją przerwać. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też uwielbiam długie serię,gdyż nienawidzę rozstawać się z bohaterami ♥ Ostatnio sięgnęła po książkę,,O krok za daleko" tej pani i miło spędziłam z nią czas.Myślę,że najpierw skończę tę serię,a potem zabiorę się za tą.Troszeczkę jednak obawiam się tej schematyczności...

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale ta książka bardzo mnie zachęciła. Historia niczym z Kopciuszka może być dosyć ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nie czytałam, ale seria mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej, hej! Wracam i biorę się za nadrabianie! :D
    Okej, zgadzam się odnośnie tego, że ta seria jest znacznie mniej dojrzała czy pomysłowa od Rosemary Beach. Ale uwielbiam w takich wypadkach podkreślać, że to był swego rodzaju debiut Abbi, a trudno oczekiwać, że wszystko od razu będzie grać i śpiewać idealnie. Jak wiemy, później - od trzeciego tomu, poziom znacznie się poprawia, także myślę, że mimo iż Sea Breeze nigdy nie będzie Rosemary Beach, to i tak warto spojrzeć na nią z perspektywy tego jak ewoluuje pisarka i jak radzi sobie z piórem coraz lepiej. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński