wtorek, 26 stycznia 2016

Czy wspominałam, że Cię kocham? - book tour

Zakazane uczucie

Tytuł, jaki nadałam recenzji, może kojarzyć się z tanim romansidłem. Zakazane uczucie, pewnie sądzicie, że to coś niestosownego... Jednak nie w tej powieści. Estelle Maskame w pierwszej części cyklu Dimily porusza temat burzliwego, niemożliwego uczucia, jednak czytając tę historię wcale nie odczuwałam, że czytam, o czymś niemoralnym, czy odpychającym. Ja nawet popierałam związek między bohaterami... Ale o tym za chwilę.

Czy wspominałam, że Cię kocham? otrzymałam w swoje łapki, dzięki organizującej Book Tour Cyrysii. Spodziewałam się przyjemnej lektury, ale nie spodziewałam się, że zarwę noc. Powieść zaczęłam późnym wieczorem i czytałam do godzin porannych. Znacie to uczucie, gdy mówicie sobie, że jeszcze jeden rozdział i koniec, że jeszcze jedna strona i czas spać? Przygotujcie się, że z tą książką go doświadczycie. Zakończenia każdego rozdziału miały w sobie moc przyciągania i od razu chciałam czytać je dalej. A że mam słabą wolę i sporą dawkę ciekawości - czytałam.


Eden w te wakacje postanawia zaryzykować. Ojciec, który kilka lat temu, zostawił ją i jej mamę, wysyła jej zaproszenie, by przyjechała i spędziła z nim, a także z jego nową rodziną, czas w słonecznej Kalifornii. Dziewczyna zawsze marzyła o spędzeniu czasu w tym opiewanym legendami miejscu. Przyjazd nie okazał się jednak szczytem jej marzeń, a do tego przyniósł jej coś, czego się nie spodziewała.


Cała opowieść przedstawiona jest oczami głównej bohaterki, to ona jest pierwszoosobową narratorką.
Eden jest dziewczyną podobną do mnie. Dziewczyna jest młoda, nie jest imprezowiczką, nie lubi tłumów ludzi, jest dość wycofana, ma swoje pasje, a jednocześnie nie jest szarą myszką, która nigdy nie wyraża swojego zdania. Podczas czytania, wielokrotnie się z nią utożsamiałam, dzięki czemu lektura wydawała mi się bardziej emocjonująca i bliższa.

Nakreślenie pozostałych bohaterów powieści Estelle Maskame również udało się naprawdę dobrze. Widać, że autorka nie skupiała się jedynie na parze głównych bohaterów, ale pokazała cały wachlarz różnych osobowości, a do tego oddała ich dość dynamiczne, gdyż z główną bohaterką wciąż ich poznawaliśmy i odkrywaliśmy ich nowe twarze. Powieść nie ucieka od schematów, mamy tu bogate dzieciaki, szantażystki, podrywaczy, jednak nie gryzie się to z całą konwencją powieści, a także z miejscem, w jakim rozgrywa się akcja.

"Szydzimy z siebie, odkąd tu przyjechałam, i kłócimy się, żeby poznać nawzajem swoje słabości. 
Moją jest brak pewności siebie. Słabością Tylera jest prawda."

Szczególny nacisk w powieści położony jest na romans, który połączył Eden i jej przyrodniego brata Tylera. Warto tu wspomnieć, że to właśnie on miał najciekawszą osobowość z wszystkich przestawionych postaci, czasem wybuchowy, czasem delikatny, niekiedy zabawny, innym razem śmiertelnie poważny, a wszystko to zgrywało się na żywą zranioną osobę, której sekret odkrywamy wraz z bohaterką. Związek między nimi jest zakazy, więc jednocześnie czułam, że to złe(oczywiście z punktu widzenia moralnego), z drugiej zaś strony kibicowałam bohaterom, gdyż dzięki sobie potrafili odnaleźć szczęście. Autorka potrafiła równie wiele wątpliwości, co do tej relacji, wpleść w serca bohaterom, jednocześnie nie czyniąc z książki dramatu, który zaburzyłby jej lekkość i kalifornijski klimat.

 Pomysł na uczucie pomiędzy przyrodnim rodzeństwem jest dość kontrowersyjny, więc nie ukrywam, że miałam pewne obawy, niektóre decyzje bohaterów mi się nie spodobały. Jak już wspominałam, nie uważałam ich relacji za coś niemoralnego, jednak pewne opory to we mnie budziło, szczególnie ze względu na dobro ich samych. W zakończeniu argumenty, które sama bym podała, również zostały wypunktowane.

"Wybaczenie to nie jest coś, czego należy oczekiwać. Na to trzeba sobie zapracować."

Powieść Estelle Maskame miała nienachalne, acz zachęcające czytelnika do kontynuowania lektury serii zakończenie. Książka Czy wspominałam, że Cię kocham? cała takie jest, wciąż zachęca, nie pozwala na przerwanie czytania. W jakiś sposób autorka mnie zauroczyła, zaciekawiła i sprawiła, że chcę się dowiedzieć, co dalej. Zwłaszcza dzięki głównym bohaterom, których historię trzeba poznać.
Ocena: bardzo dobra [5/6]

Book tour z książką zorganizowała Cyrysia oraz wydawnictwo Feeria Young
Niesamowita przygoda literacka - dziękuję. :)



Autor: Estelle Maskame
Tom: I
Wydawnictwo: Feeria Young
Stron: 408
Cena: 37,90 zł
Data przeczytania:  2016-01-24
Skąd: book tour

Drugi tom: Czy wspominałam, że Cię potrzebuję? będzie miał swoją premierę 2 marca

Dimily:
Czy wspominałam, że Cię kocham?  ---  Czy wspominałam, że Cię potrzebuję?  ---  Did I Mention I Miss You? 

32 komentarze:

  1. Paulina też brała udział w Book Tour. Jej się aż tak nie podobała, żeby zarwać noc, aczkolwiek czeka na drugi tom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem ciekawa kolejnej opowieści, bo to w sumie całkowicie zamknięty rozdział i nie wiem, co teraz wyniknie. :) Cieszę się, że Paulinie się spodobała. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Słyszałam o tej powieści, ale przyznam, że to chyba nie jest historia dla mnie. Jakoś fabuła niespecjalnie mnie zaintrygowała, wiec raczej odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkim musi się spodobać, to romans, a wiadomo, że nie każdemu się one podobają. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Bardzo się cieszę, że książka przypadła Ci do gustu. Zdradzę, że w drugim tomie jest jeszcze ciekawiej, ale za to Eden bardziej działa na nerwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałam się, że Eden będzie denerwująca, bo i tu miała niekiedy takie momenty. Jestem mimo to ciekawa i już nie mogę się doczekać książki. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Fajny pomysł :) co do książki, to mam mieszane uczucia :) nie wiem, czy jest odpowiednia dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabyś spróbować, by się przekonać. :) Przeczytaj opis, potem kilka stron, sądzę, że się wciągniesz. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Mnie się bardzo książka podobała, musiałam kupić swój egzemplarz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak, ale nie dziwię się, sama często tak mam. Przykładem jest book tour z "Utratą" :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Lubię książki, przy których zarywamy noce, bo nie możemy się doczekać, co będzie dalej. Myślę, że może mi się spodobać, chociaż wątek zakazanej miłości nieco... odtrąca mnie od lektury. Boję się, że się zawiodę, ale mimo wszystko spróbuję ;)
    U mnie recenzja "Zbuntowanych"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie są najlepsze! :D Mnie też niepokoił, ale nie ma się, czego bać, naprawdę. ;) Liczę, że jednak spróbujesz. :D

      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Takie akcje bardzo lubię, ale ta konkretna książka mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, moim zdaniem naprawdę warta uwagi. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Może kiedyś dam się namówić ;)

      Usuń
  8. Luuuubię książki o zakazanych uczuciach, dlatego pewnie i po tę sięgnę. Dzięki za recenzję i za to, że dzięki Tobie mogłam się o tej książce dowiedzieć.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie tylko dowiedzieć, ale i przeczytać, zachęcam do tego. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Z przyjemnością bym przeczytała tą książkę ;)

    Pozdrawiam!
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spodoba Ci się tak jak mnie. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Poluję na tę książkę od dłuższego czasu. Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do niej zachęciła:) Mam nadzieję, że za niedługo uda mi się ją dorwać.

    http://www.lekturia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udanych łowów. ;) Liczę, że upolujesz, bo to książka warta przeczytania, a do tego lekka i odprężająca. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Chętnie sięgnę po tak dobrze zapowiadającą się powieść. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczyłam, że zachęcę jak najwięcej osób, więc się cieszę!

      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Jakoś nie mam po drodze do tej książki, ale na pewno w końcu ją przeczytam. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia i polecam ze swojej strony :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Czytałam już wiele skrajnych opinii na temat tej książki. Mam wrażenie, że z nią jest taka sytuacja - że albo się ją kocha, albo się jej nienawidzi ;) Ale dopóki nie przekonam się na własnej skórze to nie będę wiedziała jak to z nią naprawdę jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak z większością książek, liczę, że będziesz należeć do grona, który ją kochają. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Chyba wciąż wolę zachować dystans od powieści z tego gatunku, jednak autorce należy się pochwała, skoro tak dobrze poradziła sobie z tym tematem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem jest czas na czytanie takich powieści i dla mnie właśnie wtedy taki był, może kiedyś się przekonasz, dla odstresowania i dobrej zabawy. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Książka zupełnie nie dla mnie, ale taki book tour to świetna sprawa! Koniecznie muszę kiedyś wziąć udział. 

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również brałam udział w zabawie, a książkę otrzymałam właśnie od Ciebie :) Również bardzo mi się podobała i tak samo zarwałam noc!
    Pozdrawiam, Oliwia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Och, różne recenzje już czytałam odnośnie tej powieści. Bardzo różne. Najpierw niektórzy mnie mega nakręcali na tą pozycję, później dochodziłam do wniosku, że jednak jest przeciętna. Następnie nastąpił zasyp negatywnych ocen i zwątpiłam. A teraz ty znów dałaś mi taką iskrę ciekawości. I powiem tak - jeśli będę mieć możliwość - przeczytam. Czemu nie. Choćby po to, by sprawdzić jak ja ją odbiorę. Poza tym, wątek przyrodniego rodzeństwa i zakazanej miłości zawsze mnie przyciągał (ekhem, GLINES, ekhem) i cóż mogę rzec. :D
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.