Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Agentka Carter" - serial



Przenieśmy się do przeszłości

"Agentka Carter" to pierwszy serial produkcji Marvela, który miałam okazje oglądać. Tak się złożyło, że trafiłam na informacje o nim zaraz po seansie "Kapitana Ameryki. Pierwszego Starcia", o którym pisałam tutaj. W skrócie powiem, że film mnie oczarował, polubiłam bohaterów i chciałam dowiedzieć się więcej o ich losach. Znający zakończenie filmu o Kapitanie wiedzą, że losy głównego bohatera były kontynuowane w kolejnym filmie, jednak losy pozostałych bohaterów już nie.

Serial był furtką dla twórców, którzy przedstawili w nim historię dziewczyny Stave'a, czyli Peggy Carter.  Co do serialu nie miałam jednak większych oczekiwań, dlatego ogromnym zaskoczeniem było to, że "Agentka Carter" tak bardzo mi się spodobała. Już pierwszy odcinek miał w sobie moc przyciągania, kolejne zaś jeszcze bardziej podnosiły napięcie.


Największym pozytywem serialu była oczywiście główna bohaterka. Peggy w czasie wojny była traktowa na równi z mężczyznami, mogła śmiało wyrażać swoje zdanie, a z jej opinią się liczono. Teraz jednak wszystko się zmieniło. W biurze traktują ją jak sekretarkę, czuję się niedoceniona.
Jej wartość zna jednak Stark, który prosi ją o pomoc w dowiedzeniu, że nie zdradził własnych ludzi. Teraz Carter musi grać na dwa fronty. Z jednej strony zdobywa informacje dla Starka, z drugiej zaś udaje, że pomaga kolegom z biura w wyśledzeniu go.


Peggy jest złożoną postacią, potrafi być silną kobietą, prawdziwą agentką, która wyjdzie z każdej opresji, jednak momentami zdarzają jej się chwile słabości, kiedy przypomina sobie, co straciła i za kim tęskni. Pojedynki z jej udziałem i śledztwa, jakie prowadzi, nadają obrazowi wiele wyrazu i dynamiki. Nie ma momentu, w którym nic się nie dzieje.

Widowisko bazuje na filmowym pierwowzorze, są w nim ukazane konsekwencje wojny, działania organizacji Hydra... A także inne nawiązania, chociażby broń wyprodukowana przez Starka, czy wrogowie, którzy pochodzą z ZSRR, czy Niemiec. Wydawać by się mogło, że walka skończona, jednak tak się nie stało. Serial ukazuje losy pozostałych bohaterów filmu, których niestety nie mogliśmy oglądać w kontynuacji kinowej.

Co jeszcze urzekło mnie w serialu? Zdecydowanie była to autentyczność miejsc, strojów, zachowań bohaterów. Postaci doskonale oddawały klimat epoki i jej styl. Szczególnie widoczne było to w traktowaniu Carter w pracy, lekceważenie jej, a także w konwenansach, które szczególnie uwidocznił hotel, w jakim zamieszkała bohaterka.


Poza protagonistką również pozostali bohaterowie doskonale przedstawili swoje role. Mamy tu szeroki obraz różnych osobowości, nie wszystkich wzbudzających sympatię, jednak w niektórych momentach ukazujących swoje lepsze strony. Zdarzają się także postaci intrygantów, nie tylko tych złych, gdyż należy do nich niejednoznaczny Stark, one w największym stopniu napędzają fabułę i cały serial do przodu.

Oglądaliście już sezon pierwszy serialu? Czy Wam się spodobał? Mnie bardzo, chyba lubię filmy luźno związane z przeszłością, bo to już kolejny ze studia Marvela, który mi się tak spodobał. Agentkę Carter uwielbiam, poza nią Jarvis również skradł moje serce, razem są nie do pokonania.  Słyszeliście może o kolejnym sezonie serialu? Właściwie to miał on już swoją premierę, w tym miesiącu, gdy tylko się skończy wyczekujcie kolejnego posta z tej serii.
Ocena: bardzo dobra [5/6]

Marvel i jego produkcje:
"Captain America. Pierwsze starcie"  ---  "Agent Carter"  ---  "Iron Man"  ---  "Iron Man 2"  ---  "Incredible Halk"  ---  "Thor"  ---  "Konsultant"  ---  "Avengers"  ---  "Przedmiot 47"  ---  "Agenci TARCZY"(do 7 odcinka)  ---  "Thor. Mroczny świat"  --- 

Komentarze

  1. oglądałam, bo mam fazę na marvela, ale chociaż nie jest zły, to szału też nie robi. bardziej mi się podobają agenci tarczy, a już najbardziej z seriali marvela podobała mi się jessica jones ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maniaczka ze mnie nie mała, więc doskonale rozumiem. ;) Mi się serial bardzo podobał, Jessice oglądam, ale środek sezonu jest średni, jak dla mnie lekki przestój w akcji, stąd na razie wciąż tylko oglądam. ;) A jak Daredevil? Widziałaś? :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. właśnie wszyscy zachwalają, a ja nie dałam rady zmęczyć do końca pierwszego odcinka. jedyna produkcja marvela, której nie podołałam, a obejrzałam nawet strażników galaktyki xD

      Usuń
    3. Nie spodziewałam się takiej odpowiedzi. Ja na razie przerwałam, muszę kiedyś dokończyć, ale sama dokładnie nie wiem, kiedy. Strażników nie skończyłam, jestem od kilku miesięcy w połowie i niestety nie przypasowali mi. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Nie kojarzę serialu, a więc co za tym idzie nie oglądałam go, jednak niesamowicie mnie zainteresował. Teraz planuję mieć 3 tygodnie wolnego, więc może uda mi się nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zaciekawiłam, bo rzadko mi się to zdarza z serialami. :( Serdecznie polecam, gra aktorska, wielość akcji i wątków zachwyca. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Jeszcze nie oglądałam tego serialu, ale mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Liczę, że szybko zobaczyć, bo już nadają drugi sezon. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Widziałam ze 3 odcinki pierwszego sezonu, tak na próbę i spodobało mi się, więc muszę wrócić do tego serialu. Problem tylko w tym, że ostatnio mam coraz więcej produkcji do nadrabiania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 to już sporo, sezon ma 8 lub 10 już nie pamiętam. ;) Teraz zajmuję się drugim i jest dobrze, co oceniam już po pierwszym odcinku. :) A czym się zajmujesz? :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Mam plan, żeby przysiąść do niego w wolny dzień i obejrzeć od razu cały sezon :) A teraz oglądam Flasha i to mnie głównie zajmuje z seriali :)

      Usuń
    3. Z chęcią też bym tak zrobiła z tym sezonem, ale na razie tylko 3 odcinki. ;) Flasha uwielbiam, świetny serial, niedługo postaram się napisać coś więcej o pierwszym sezonie. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Mam cały czas plan nadrobić Marvela - stety, albo niestety, na nich się jak na razie kończy xd Nawet nie wiedziałam, ze jakiś serial wyprodukowali xd
    http://drewniany-most.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To słabo z Twoją wiedzą o marvelu, wpadaj do mnie, wciąż dodaję newsy o ich produkcjach i często wrzucam recenzję. ;) Jutro w podsumowaniu też się coś znajdzie. :D

      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. A myślałam, że może jednak to ja pierwsza napiszę o Agentce Carter... No cóż płonne nadzieje, skoro na razie mam za sobą jedynie pierwszy odcinek. :P W każdym razie zdążyłam już stwierdzić, że zapowiada się interesująco i na pewno go jeszcze dokończę (na razie skupiłam się na "Arrow'ie", za mną 10 odcinków drugiej serii). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, Agentkę obejrzałam już dawno, ale wciąż zwlekałam z dodaniem recenzji. ;) Niesamowite, że nakłoniłam Cię do Arrow, jestem z siebie dumna. :D Super, że Ci się podoba. :) Pamiętaj, że po drugim sezonie Arrow, odcinki na zmianę z Flashem. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ja z kolei wciąż zwlekam z napisaniem czegoś więcej o "Arrow'ie". Może kiedyś się w końcu uda. Przy mojej tendencji do porzucania seriali to rzeczywiście powód do dumy. xD Już teraz jestem ciekawa Flasha, ale zaczekam. :)

      Usuń
  7. Mam w planach! Wydaje mi się, że będzie ciekawa i warto poświęcić jej chwilę czasu. Na pewno to zrobię, gdy będę miała chwilę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to długa chwila, zaledwie 8-10 odcinków, więc można obejrzeć naprawdę szybko. :D Polecam!

      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Nie oglądałam serialu, ale mam go w planach. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę byś szybko obejrzała. :D

      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. O serialu oczywiście słyszałam, na dodatek wiele dobrego, niestety najzwyczajniej w świecie nie kręci mnie świat marvelowskich produkcji. Swojego czasu lubiłam jedynie filmy o Spidermanie i to wszystko. Superbohaterowie nigdy mnie jakoś specjalnie nie przyciągali, dlatego, choć nieraz opisy tych produkcji brzmią naprawdę świetnie, a i Ty bardzo dobrze się o nich wypowiadasz, spasuję :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W świat ten wciągam się od niedawna, ale już go uwielbiam. ;) To uzależniające, a już szczególnie, gdy ma się znajomych, których też to kręci. :D Może jeszcze Cię przekonam. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Nie znam tego serialu, ale wcale mnie to nie dziwi, bo ja bardzo rzadko oglądam telewizję i zazwyczaj, jeśli już się na coś decyduje to na jakiś film niż serial.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seriale zajmują więcej czasu, fakt, ale często są bardziej rozbudowane i lepiej przemyślane niż filmy, dlatego przyjemniej się je ogląda. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. KOCHAM TEN SERIAL. Całym serduszkiem, przeżartym DC! A to wiele znaczy. :D O ile moim ulubionym męskim bohaterem Marvela jest Spiderman, o tyle moją ulubioną bohaterką jest właśnie Peggy. Bo jest twarda, silna, zdeterminowana i jednocześnie seksowna. Diabelsko dobre połączenie. Poza tym, heloł. Hayley Atwell to jedna z moich ukochanych aktorek (dzięki Filarom Ziemi <3), więc nie mogłam nie być pod wrażeniem.
    Generalnie, też szykuję się do zrecenzowania tego serialu, więc może nie będę pisać jakoś szczegółowo co sądzę, ale podejrzewam, że domyślasz się, że naprawdę przepadłam na punkcie "Agentki". :D
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Mikołajki!

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński