Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

Podsumowanie stycznia

Obraz
Witam,
Pod koniec ubiegłego miesiąca lekko zaniedbałam moje miesięczne podsumowania, po pierwsze czytałam mniej, więc nie było się czym chwalić, a po drugie brakowało mi czasu. W tym roku jako postanowienie noworoczne wybrałam regularność w dodawaniu postów i odwiedzinach blogowych i mam nadzieję, że mi się to uda. Ten post ma być pierwszym kroczkiem w tym kierunku. :)



Nie będę jednak zanudzała Was liczbami, sama dla siebie będę spisywać wyniki, a Wam podawać jedynie te najistotniejsze. Za taką właśnie informacje uważam ilość przeczytanych książek, w tym miesiącu było ich dokładnie 13, dodatkowo skończyłam 2 mangi i 1 opowiadanie. Co wydaję mi się niezłym wynikiem(uprzedzę miałam ferie, które właśnie się skończyły).  Poniżej ukarzę się lista tych dzieł. :)

Przeczytane w styczniu:
1. "Felix, Net i Nika oraz Klątwa Domu McKillianów" Rafał Kosik
2. "Onyks" Jennifer L. Armentout (po raz drugi)
3. "Rekrut" Robert Muchamore
4. "Kalamburka" Małgorzata M…

Chwila dla widza: "Exodus: Bogowie i królowie"

Obraz
Jeden Bóg czy może bogowie, czyli o mocy wiary.

Nie wiem, czy tylko ja to  odczułam, ale sądzę, że rok 2015 będzie obfitował, a właściwie już obfituje w intrygujące filmowe premiery. W styczniu chciałam iść aż na cztery filmy, z tego jak na razie udało mi się zobaczyć jedynie jeden i to dodatkowo ten, z którym wiązałam najmniejsze plany. Najbardziej zachęcił mnie trailer. Pewnie gdzieś rzucił Wam się w oczy, wstawię go na końcu posta. Więc sami będziecie mogli ocenić, czy robi wrażenie.

Słowo wstępu zostało powiedziane. Filmem, na który jako pierwszy wybrałam się w 2015 roku był "Exodus: Bogowie i Królowie". Ekranizacja opowiada o losach Mojżesza, dobrze znanym ze starego testamentu. Mężczyzna był wychowywany w nieświadomości, co do swojego pochodzenia przy boku faraona i jego potomka. Byli sobie bliscy jak bracia, jednak historia ukazuje jak łatwo wszystko może się zmienić.

Początek filmu zapowiadał się obiecująco. Nie było zbyt wiele rozmów, opowiastek i wprowadzenia w życ…

Blaze

Obraz
Przestępca, którego nie da się nie lubić?

W literaturze nie ma zbyt wiele przykładów antybohaterów, którym coś się udaje. Złoczyńcy, rzezimieszki zawsze kończą tak samo, giną lub zostają zamknięci w więzieniu. I wcale nad tym nie płaczemy, nikt ich nie żałuję, nikt nie zastanawia się, czy nie zmieniłby się na lepsze, czy stałby się dobry.

Blaze  jest jednym z tych "złych". Niezbyt rozgarnięty olbrzym, którym do tej pory kierował George, razem nabrali, okradli wielu ludzi. Kilka razy wpadli, w więzieniu George wpadł na genialny pomysł porwania małego dzieciaka z bogatego domu, opracował wszystko w najdrobniejszych szczegółach. Po odsiadce cały czas o tym mówił, jednak jego plany pokrzyżowała mu śmierć.
Teraz to Blaze próbuje wykonać zadanie, pomaga mu ciągły towarzyszący mu głos wspólnika, który wciąż go ostrzega i napomina. Czy mu sie uda?

"Blaze" to powieść Stephena Kinga, a właściwie jednej z jego tożsamości, czyli Richarda Bachmana. Autor we wstępie do powieści s…

Felix, Net i Nika oraz Klątwa Domu McKillianów

Obraz
Leniwe wakacje? Nie dla Felixa, Neta i Niki... 

Wielka Brytania-zjednoczone królestwo, w którego skład wchodzą między innymi Anglia i Szkocja, właśnie w tych miejscach Rafał Kosik umieścił większość część akcji swojej najnowszej powieści. Wraz z bohaterami wybieramy się na wakacyjną przygodę, by znów spotkać się z uczniami z zagranicznych szkół, który odwiedzili gimnazjum Felixa, Neta i Niki. Niestety ciąg wypadków jak zwykle nie pozwala im na spędzenie tych wakacji zgodnie z planem. Na rozwiązanie czeka nowy problem, ale kto sobie z nim lepiej poradzi niż niezwyciężona paczka przyjaciół?

"Felix, Net i Nika oraz Klątwa Domy McKillianów" to już 13 tom cyklu, jego wydanie było dla mnie sporą niespodzianką. Fakt, że książki zwykle wychodziły jakoś na jesień, ale nie wiedziałam, że tak szybko ukaże się kolejna. To była jednak miła niespodzianka, bo przygody drużyny uwielbiam.

Najpierw przed rozpoczęciem jeszcze właściwej recenzji chciałabym coś sprostować. Z tyłu książki możemy p…

Onyks

Obraz
Kosmiczne problemy

Kat nigdy nie sądziła, że długopis może być tak irytujący. Choć to nie wina długopisu, a siedzącego za nią chłopaka. Chłopaka nie z tej z ziemi. Daeman, kiedy tylko coś od niej chce na matmie, pyka ją w plecy długopisem i pochyla się niebezpiecznie blisko, by jej to powiedzieć. Od kiedy ją uleczył, sądzi, że muszą być ze sobą. Jednak Katy uważa, że to za sprawą ich dziwnego połączenia i odpycha go, mimo swoich pragnień. Jej życie dzięki niemu i jego kosmicznym znajomym i tak stało się zbyt szalone.
Dziewczyna dziwnie się czuję, trafia do szpitala, by potem wrócić całkowicie zdrowa. Dziwnym trafem wokół niej zaczynają dziać się coraz bardziej nienaturalne rzeczy. Szafka, czy drzwi same się otwierają, gdy tylko o tym pomyśli, ubrania wylatują z szafy. Czym jest to spowodowane, czy da się to jakoś cofnąć?

Opisane wyżej wydarzenia są zaczerpnięte z drugiego tomu cyklu Lux Jennifer L. Armentrout. Byłam oczarowana historią przedstawioną w "Obsydianie", mimo scen …

Bogowie muszą być szaleni

Obraz
Dobre, polskie urban fantasy?

Jedno niedopatrzenie zmieniło całkowicie mój pogląd na powieść naszej rodzimej autorki Anety Jadowskiej. Pewnie pamiętacie moją niedawną recenzję jej pierwszej części cyklu o Dorze Wilk. Byłam nią zachwycona, no może nie była czymś cudownym, ale naprawdę niezłą lekturą. Silna bohaterka, przystojniak, którego odpycha, tajemnicze zbrodnie, wszystko tworzyło intrygującą opowieść. Prawie od razu po jej skończeniu sięgnęłam po kolejny tom "Bogowie muszą być szaleni".

Ale coś mi nie pasowało. Przed lekturą dowiedziałam, czego nie wiedziałam wcześniej, że jest to urban fantasy, czego się kompletnie nie spodziewałam. Do tej pory sądziłam, że to po prostu Paranormal Romance, bo wiele z nich ma właśnie tyle akcji i romansu w sobie, ale moje przypuszczenie okazało się błędne, niestety. Właśnie to zepsuło mi odbiór powieści. Ale wróćmy do treści.

Pamiętacie jeszcze zakończenie poprzedniego tomu? Spróbuję Wam je przypomnieć. Dora zostaje uratowana przez swoj…

Stosik #29

Obraz
Witam serdecznie,  wiem, że dawno mnie nie było i bardzo tego żałuję. Znów muszę się wymigać problemami z internetem, ale nic nie mogłam z tym zrobić. Po tak długiej przerwie nie chcę Was męczyć recenzjami, ale dodam kilka zdjęć moich nowych nabytków. Jest ich znów sporo, mój portfel płakał, ale nie mogłam się powstrzymać. ;)

Na górze mogliście zobaczyć całość, a właściwie prawie całość, bo po zrobieniu zdjęcia trafiło do mnie jeszcze kilka pozycji.  Najpierw zbliżenie na część (wy)pożyczoną, zacznę od dołu. ;)
1. "Misery" Stephen King - postanowiłam zapoznać się z twórczością autora, ta pozycja nie wyglądała najbardziej zachęcająco (rozlatuje się w rękach), ale może będzie interesująca, mam nadzieję. [do przeczytania, z biblioteki]
2. "Blaze" Stephen King - kolejna powieść, niezwykle krótka, ale spodobało mi się, że nie jest to horror, bo wciąż trochę boję się po nie sięgać, pierwsza pozycja była na przełamanie tego lęku. Ta już za mną, książka bardzo mi się spodo…

Ciekawość pierwszym krokiem do...

Obraz
... książek. Część druga.
Witam serdecznie,
dziś mam dla Was garść zapowiedzi na trwający miesiąc. Styczeń obfituje w interesujące kontynuację, jak również pozwala poznać nowe historie. Przedstawię Wam teraz kilka książek, które wydawnictwa planują wydać w pierwszym miesiącu nowego roku, na liście znajdują się jedynie książki, które w jakiś sposób mnie zainteresowały, czytałam pierwsze tomy, mam je w planach, znam powieści autora, czy po prostu mam ochotę na ich przeczytacie. Może ten mały ranking zainteresuje i Was. Miłej lektury.



Tytuł:Zac & Mia 
Seria:Real life
Autor: A.J.Betts
Wydawnictwo: Feeria
Liczba stron: 320
Premiera: 14.01.2015



17-letni Zac jest chory na raka. W zasadzie mieszka w szpitalu i z pełnym rezygnacji optymizmem znosi wszystkie niewygody takiego życia. Coś się zmienia, gdy do pokoju obok wprowadza się Mia – zadziorna, wściekła na cały świat fanka Lady Gagi. Bardzo wiele ich dzieli – w prawdziwym świecie pewnie nigdy by się nie spotkali. Tu jednak obowiązują inne reg…

Chwila dla widza: "Hobbit. Bitwa pięciu armii"

Obraz
Smok opuszcza górę

Nastał czas walki, ale byliśmy do tego przygotowani, wyczekiwaliśmy, po dwóch częściach oczekiwaliśmy wiele, liczyliśmy na epickie starcia, niezapomniane sceny i pełne akcji, jak również magii momenty, których nic nie będzie wstanie wyrzucić z naszej głowy. Ale czy to wszystko miało miejsce?

Stało się, długo wyczekiwana przez wszystkich fanów Tolkiena kontynuacja ukazała się w kinach! Peter Jackson twórca filmowej trylogii "Władca pierścieni", tym razem wziął na warsztat krótką opowieść o wyprawie pewnego Hobbita do pieczary smoka - pióra Tolkiena, przełożył na ekran w formie trzyczęściowego dzieła. Trzy lata widzowie musieli czekać, by poznać całą wizję. Jednak nastał już czas i oto naszym oczom ukazał się finał, zatytułowany "Bitwa pięciu armii".

Nie ukrywam, że film był jednym z najbardziej przeze mnie wyczekiwanym w ubiegłym już roku. Pierwsze części były wspaniałe(choć druga trochę mniej), przedstawiały to, co uwielbiam w "Hobbicie"…