wtorek, 26 marca 2013

Pokolenie Teresy, Kamienie na szaniec


i
Czy wyobrażałeś sobie kiedyś, drogi czytelniku, życie w czasach wojny? A może czytałeś książki opisujące taki stan? Ja zostałam zmuszona do przeczytania dwóch powieści tego typu. Jedną z nich jest książka „Kamienie na szaniec”, inną zaś „Pokolenie Teresy”.

Pierwsza napisana przez  Aleksandra Kamińskiego opisuję życie trójki przyjaciół, żyjących w Warszawie. Toczą oni otwartą walkę z okupantem, prowadzą akcje Małego Sabotażu i toczą bitwy, które mają osłabić żołnierzy stacjonujących w mieście. Ksiązka opisuję ich uczucia, gdy musza zabić człowieka, gdy strzelają. Wszystko to wydawało mi się przy czytaniu mało rzeczywiste, takie nieludzkie, nie wierzyłam, że takie rzeczy miały miejsce. Rozumiałam, że miały, oczywiście, jednak nie mogłam się z tym pogodzić. Dla mnie to było by za ciężkie dla młodego człowieka. Jednak obrana ojczyzny to był obowiązek. A Alek, Rudy i Zośka potrafili go udźwignąć.

Druga została napisana przez kobietę Elżbietę Jackiewicz opisuję zwykłe życie, próby zwykłego życia w okupowanym Radomiu. Codzienna walka o chleb, chęć nauki dzieci, tajne komplety, wszystko to daje zwykły obraz ciężkiego życia, ta książka jest mi bliższa, bo opisuję życie dziewczyny, która dorasta w czasie walk. Chce żyć normalnie, chce walczyć dla kraju, chce być coś warta w całym tym nienaturalnym otoczeniu. Teresa podchodziła do wszystkiego bardzo uczuciowo, rozumiałam ją, przeżyła tyle bolesnych starć i utraciła bliskie osoby. Zdawało mi się, że gdy tylko kogoś polubiła, on umierał. Naprawdę było mi jej żal.

Bohaterami pierwszej z książek są Alek, Rudy i Zośka, młodzi chłopcy, którzy codziennie wykonywali niezwykłe, niebezpieczne akcje, stawali oko w oko ze śmiercią i dokonywali wyborów. Książka jest poświęcona ich pamięci. Uważam, że są bohaterami. Tyle mogę o nich powiedzieć. A każda inna osoba, która o  nich czytała, może coś dodać. Będę to raczej pozytywne przymiotniki, czy rzeczowniki. Myślę, że to im się należy. To Wielcy ludzie. 
Teresa to główna postać drugiej książki. Dziewczyna na swój sposób również starała się pomagać, dla niej było to trudniejsze niż dla chłopców. Kobiety, rzadziej walczyły, były za to pielęgniarkami. Uważam ją za silną osobę, waleczną, potrafiącą stawiać czoło przeciwnościom.

Naprawdę o takich ludziach ciężko jest pisać. Jako ludzie byli niezwykli, a ja tylko powinnam brać z nich przykład. Jednak nie mogę jedynie pisać o ich męstwie i odwadze. Recenzje opierają się w dużej mierze na akcji i reakcji czytelnika na książkę. Dla mnie obie pozycje nie były za ciekawe. Zawsze szukam pozytywów, ale nie lubię tej tematyki. To jest dla mnie bliski okres. Po przeczytaniu takich książek, pogarsza mi się nastrój i myślę o wszystkich okrucieństwach tego świata, użalam się, jak ludzie mogą robić tak okrutne rzeczy i to sobie nawzajem. Mój humor zawsze mocno cierpi po skończeniu takich powieści, tak samo pogorszył mi się nastrój przy pisaniu tej recenzji, nie wiem z czym to jest związane. 

Książki polecam młodzieży i dorosły interesującym się tym okresem, może dla Was książka będzie cudownym przeżyciem, ja chyba pozostanę przy fantastyce.  

Autor: Elżbieta Jackiewiczówna/Aleksander Kamiński 
Tom: ---
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 
Ilość stron: 277/240
Cena: ok. 25 zł
Data przeczytania: 2012-??-??/2013-02-25
Skąd: biblioteka publiczna 

19 komentarzy:

  1. dla mnie jeśli książka o wojnie, to tylko o secesyjnej. poważnie, odkąd przeczytałam "Przeminęło z wiatrem" bardzo wkręciłam się w temat 'wojny domowej'! przeczytałam mnóstwo na jej temat i nawet spytałam pana od historii kiedy będziemy ją omawiać :D
    natomiast nigdy nie czułam żadnego "przywiązania" do II wojny światowej. a obu książek nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś do tych książek nie mogę się przekonać, a o wojnie secesyjnej nie czytałam jeszcze żadnej pozycji. :/

      Usuń
  2. "Kamienie na szaniec" czytałem, ale tej Teresy to już nie ;). Mi się w sumie podobały te kamienie, przynajmniej były lepsze od "Krzyżaków" ;P.

    Pozdrawiam!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, większości czytających się podobają, ja należę do wyjątków. :P

      Usuń
  3. "Kamienie na szaniec" to jedna z ciekawszych lektur szkolnych jakie dane mi było czytać. Tak samo jak ty łapie doła po tego typu literaturze, ale jestem zdania, że od czasu do czasu warto po nią sięgnąć i miło, że ktoś postanawia pisać o niej na swoim blogu.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie mogę się wczuć w ich uczucia, nie wiem jak to określić, chyba te wydarzenia do mnie nie docierają...

      Usuń
  4. ,,Kamienie na szaniec" czytałam chyba 3 razy, świetna pozycja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety raz zmęczyłam :P Nie moje klimaty ;)

      Usuń
  5. "Kamienie na Szaniec" czytałam jakiś miesiąc temu jako lektura. Muszę przyznać, że książka świetna! Bardzo wzruszająca i na faktach. Aż łzy w oczach stają, że nie tak dawno ludzie cały czas żyli w strachu i niepewności we własnym domu ;/ Książka mną wstrząsnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie również plusem było to ukazanie trudnego życia, zawsze wtedy rozmyślam, jak to by było być na ich miejscu...

      Usuń
  6. Nie byłam przekonana do ''Kamieni'' ze względu na to, że ta książka była moją lekturą, jednak po jej przeczytaniu stwierdzam, że jestem nią zachwycona. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż.. ja Kamieni na Szaniec nie przeczytałam, jakoś mi nie podeszli.. Wcale to nie jest nierealne. W XXI w. także trwają wojny i inne nieszczęścia, ale taki jest już od zawsze, to nie zaczęło się od pierwszej czy drugiej wojny światowej..
    Ja czasem lubię takie historie, ale wolę filmy. Np. piękny film pt. "Pianista" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, mam podobny problem z książkami, filmy bardziej przypadają mi do gustu, więc Cię doskonale rozumiem. :)

      Usuń
    2. Zapewne dlatego, że w książkach tego typu często używają archaizmów :)

      Usuń
    3. Tu nie zwróciłam na to uwagi, archaizmy według mnie dodają kolorytu i autentyczności, w książkach, np. o średniowieczu bardzo mi odpowiadają. ;)

      Usuń
  8. Mnie o takich historiach ciężko się czyta... Przez "Kamienie..." nie przebrnąłem. Wiem, że to wartościowa książka, ale co poradzę, też wolę odprężającą fantastykę.

    OdpowiedzUsuń
  9. książki , któe trzeba przeczytać, obowiązkowo! :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.