Droga Cienia

Wkrocz na Drogę Cienia...



Od dawna szukałam dobrej książki fantastycznej, uwielbiam ten gatunek i często po niego sięgam. Jednak nie zawsze trafiam na takie, które mnie czymś oczarują, które są niezwykłe, nie przez istoty nadprzyrodzone, lecz inne dzięki bohaterom, świetnie wykreowanej akcji i temacie. Ta książka to ma! 
"Droga Cienia" to powieść Brent'a Weeks'a- autora książek fantasy. Książka o której piszę jest częścią Trylogii Nocnego Anioła, pisarz rozpoczął też pracę nad trylogią Powiernika Światła.

Jednak czy dobrze zrobiłam, że po nią sięgnęłam? Zaraz się dowiesz.
Markiusz żyję w slamsach, każdego dnia walczy o pieniądze na chleb, często wślizgiwał się w obłocone klepiska tawern i zbierał pieniądze, które wypadły klientom. Jednak tego dnia było inaczej. Podsłuchał rozmowę obu mężczyzn, wiedział już, że  stoi nad nim najniebezpieczniejszy zabójca. Chciał się jak najszybciej oddalić, zebrał juz tyle miedziaków, ile potrzebował, jednak drogę zagrodził mu miecz. Po chwili usłyszał ostrzeżenie mężczyzny: "Nigdy nikomu o tym nie mów. Zrozumiano? Robiłem gorsze rzeczy niż zabijanie dzieci." Każdy pewnie by się przestraszył, lecz nie Merkiusz od tej chwili zapragnął być taki jak Durzo Blint. Merkiusz postanawia zostać uczniem Durzo, by to osiągnąć mus zmienić tożsamość, porzucić dawne życie, musi nauczyć się, że "Zabójca doskonały nie ma przyjaciół-tylko cele."

"Dla Durzo Blinta zabijanie to sztuka, a w tym mieście on jest największym artystą" 
Moim ulubionym bohaterem został Durzo. Zaintrygował mnie swoją ideologią, tym zimnym nastawieniem do życia, brakiem uczuć. Zastanawiałam się, jak można sie na wszystko wyłączyć, jak udawać, że nie kochamy nikogo, jak żyć w samotności? Tyle pytań, był zadziwiającą postacią, pierwszy raz czytałam o kimś takim, dlatego tak mnie zaciekawił. Opisać go można wieloma rzeczownikami, najlepiej jednak pasują do niego  obojętność, niebezpieczeństwo i niewyobrażalna siła.
Dla własnej pracy poświęcił wszystko, jednak czy był szczęśliwy, czy to tylko gra pozorów? Zobojętnienie na uczucia, na świat wokół, nikt nie mógłby tak żyć. To blizcy dają nam radość, miłość i ciepło. Gdy ich brak czujemy pustkę. A jak musiał czuć się Durzo?

Markiusz chciał uczyć się u Durzo, chciał zostać jenym z najlepszych zabójców w kraju. Miał do tego duże predyspozycję. Jednak zapominał o jednej zasadzie, by wyzbyć sie uczyć. Od młodości bardzo lubił Laleczkę, dziewczynkę, która razem z nim mieszkała w slamsach. Pierwszym człowiekiem, którego zabił był Szczur, ten który, okaleczył jego przyjaciółkę. Zadbał, by żyło jej się lepiej, wysyłaj pieniądze  cały czas obserwował. Lecz rozłąka była dla niego męką.

Co jest dla mnie minusem książki?
Nie podobał mi się wątek polityczny, nie rozumiałam go, za dużo nazwisk, trudno mi było sie połapać w akcji. Często zastanawiałam się o kogo chodzi, bo bohaterów, baronów, czy szlachciców jest sporo, a nie pełnili oni znaczącej funkcji. Ja się trochę gubiłam.
Jednak więcej ich raczej nie znajdę, akcja rozwijała się w przyzwoitym tempie, czasem dziwiłam się, że mijają lata pomiędzy rozdziałami, ale ciekawie sie to czytało. W powieści poznajemy życie Merkiusza od młodości do dorosłości, możemy poznawać jego charakter, to czego się nauczył i jakim stał się człowiekiem. Taki wgląd w życie bohaterów jest ciekawy, bo często akcja książek rozgrywa się bardzo szybko, czasem nawet kilku dni. To miłą odmiana.


Hiszpania
Na chwilę uwagi zasługuję też okładka. Według mnie wprowadza w klimat książki, świetnie wygląda też postać na niej przedstawiona. Fioletowe "wstęgi" wyglądają ciekawie. Okładki tej części w innych krajach też wyglądają obiecująco.

Książka wywołała u mnie dobre uczucia. Ukazała ciężkie życie na ulicy, potęgę uczyć, świat intryg i zabójstw, ten świat mnie wciągnął, jeszcze do niego wrócę.
Gdy rozpoczniesz Drogę Cienie nie ma odwrotu... 

Ocena 8/10




Autor: Brent Weeks
Tom: I 
Wydawnictwo: Mag
Ilość stron: 600
Cena: 39zł
Data przeczytania: 2012-10-14
Skąd: domowa biblioteczka

Seria:
Droga Cienia --- Na krawędzi cienia --- Poza cieniem






Komentarze

  1. Powiem tak: Jeśli książka wpadnie mi w ręce to przeczytam, ale nie będę jej namiętnie szukać. ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński