Mitologia nordycka - Neil Gaimana
Bo filmy o Thorze nie wystarczą… Po skończeniu powieści „Miecz lata” Ricka Riodana chciałam lepiej poznać mitologię nordycką, o której tak naprawdę wiedziałam niewiele. Tak jak Magnus byłam zaznajomiona z filmami o Thorze ze studia Marvel, ale jak wiadomo taka wiedza to nic. Pierwszym krokiem do poszerzenia mojej znajomości bogów nordyckich było rozpoczęcie „Mitologii nordyckiej” Neila Gaimana. Tak oto ruszyłam w podróż wraz z Odynem, Lokim i Thorem poprzez historię, które jak się okazało zostały również wykorzystane w powieści Riordana. Zastanawiacie się pewnie, dlaczego tak często nawiązuję w tej recenzji do Ricka Riodana. Otóż styl autorów wydał mi się podobny. Czytałam jakiś czas temu książkę „Greccy bogowie według Percy’ego Jacksona” i miała ona naprawdę podobny klimat. Gaiman bowiem zrobił rearanżację mitów, nadał im humorystyczny wydźwięk, sprawił, że są łatwe do zapamiętania i jakby bardziej współczesne. Wielokrotnie podczas lektury miałam uśmiech na ust...