Posty

Wyświetlam posty z etykietą Tahereh Mafi

Julia. Trzy tajemnice

Obraz
1 recenzja, 482 wyrazy, 2604 znaki  2 ręce, 5 palców zaciśniętych na długopisie, para wciąż mrugających oczu wpatrzonych w kartkę i jedne usta, które układają się w niemy krzyk, gdyż nie mogą wydać głosu.  Chcą wypowiedzieć tak wiele, chcą przemówić, ukazać swoją siłę, lecz nie mogą. 2 ręce, 5 palców, 2 oczu, 1 usta... 2 ręce, 5 palców, 2 oczu, 1 usta... 2 ręce, 5 palców, 2 oczu, 1 usta. .. Czyli JA. CAŁA JA. Julia. "Julia. Trzy tajemnice" to zbiór trzech opowiadań łączących się z wykreowaną przez Tehereh Mafi bajeczną, wspaniałą, cudowną serią o Julii. Dziewczyna z morderczymi dłońmi, w kontakcie z inną skórą - gotowymi zabić. Cykl urzekł mnie, zawładnął moim sercem, nie mogłam więc, nie zagłębić się jeszcze raz w psychikę postaci, tym razem nie tylko Julki. Na wstępie zaznaczę, że całą trylogię miałam już za sobą przed przeczytaniem tych historii, jednak to właśnie dla zapoznania się z wewnętrznym portretem bohaterów chciałam przeczytać ten zbiór...

Dar Julii

Obraz
Nastąpiła we mnie przemiana. Jestem inna wyjątkowa. To co kiedyś uważałam za przekleństwo, teraz jest dla mnie darem. Powoli uczę się, jak z niego korzystać, jak wygrywać z moimi ograniczeniami, jak je przezwyciężać. Jednak najważniejsze jest chyba to, że na reszcie mam cel, że wiem, co robić, że wiem, że jestem jedyną nadzieją na lepsze jutro. Moją mocą jest mój dotyk, kiedyś śmiertelny, teraz śmiercionośny. Zaszła we mnie zmiana. Już nie jestem zamkniętą w czterech ścianach, lękająca się własnej osoby postacią, a kimś więcej. Patrząc w lustro nie widzę dawnej siebie. Jestem wyjątkowa i już się tego nie boję. Jestem Julią, a nie jej zamkniętą w sobie odpowiedniczką. To cała ja. Jednak moja historia ma swój początek dawno, dawno temu, choć w sumie minęło dopiero kilka miesięcy. Moi rodzice uważali, że jestem potworem,  monstrum, dziwolągiem, odmieńcem bali się mnie i zamkneli umieścili w ośrodku, w którym zawsze byłam sama, wsród czterech szarych ścian, tylko ja z moim...

Sekret Julii

Obraz
„W mojej głowie panuje bałagan. Każdego dnia jestem zdezorientowana, boję się, że popełnię kolejny błąd, boję się, że stracę kontrolę, boję się, że zgubię siebie. Ale to coś, z czym sama muszę sobie poradzić. Bo przez resztę mojego życia, zawsze, zawsze już będę silniejsza niż wszyscy ludzie dokoła mnie.” Myślałam, że jest już dobrze, że to koniec, że mam własny dom. Nie oszukuj się. Mogę poczuć ciepło, dotyk dotyk dotyk, bliskość to czego wcześniej nie mogłam poczuć, poczuć, poczuć, co było niedozwolone. Nie dlatego, że zakazane, niewłaściwie, ale dlatego, że nie pozwalał mi na to mój dar przekleństwo . Jestem potworem niezwykła. Ale moja skóra, moja niesamowita siła jest użyteczna niebezpieczna. Czy znów powinnam wrócić do czterech czterech czterech szarych ścian, w których mieszkałam kiedyś. Może to jedynie miejsca dla takich jak ja monstrów, potworów, pokrak . Może na nic więcej nie zasługuje. Choć się staram, każdego dnia, każdą godziną, każdą sekund...

Dotyk Julii

Obraz
Wzbić skrzydła do lotu... „Chcę być ptakiem, móc odlecieć.” Ja. Tylko ja w samotności. Mogę jedynie wsłuchiwać się w ciszę.   Nienawidzę jej.   Przyzwyczaiłam się do niej. Wysłuchuję nieistniejących ciepłych słów, słów, słów, słów. Myśli nie potrafią dać spokoju.   Sama ze sobą. Samotna.   Wiem, że nie to nie moja wina. Tak naprawdę nikt nie zawinił.   Jestem dziwna.   Jestem inna. Pozbawiona życiowej przyjemności. Tak zwyczajnej, prostej.   Tak normalnej . Tak niezwykłej. Ale czy ja jestem normalna? Sama ze sobą, sama z myślami. Wciąż rozmyślam, a co by było gdyby... Ale nie ma gdyby. Jest tu i teraz. Jestem ja.   Brakuję kogoś. Bliskiego dla mnie.   Wokół cztery ściany, cztery szare ściany.   Więzienie . Schronienie. Pustka w sercu.   Brak zrozumienia. Ale to niczyja wina. Widzę, ale po co mi wzrok? Słyszę, ale po co mi słuch? Czuję, ale po co mi węch? Mogę mówić, ale po co mi to? Tu nie ma nikogo.   Tylko ja i moje...

Wejścia