Posty

Wyświetlam posty z etykietą Mariusz Kanios

Recenzja: "Nieboskłon" Mariusz Kanios

Obraz
  Przechodnie na krakowskiej Nowej Hucie znajdują ciało młodej dziewczyny, nie wiadomo skąd się wzięło, nie wiadomo skąd pochodzą rany na ciele dziewczyny. Szybko okazuje się, że zatrzymani początkowo potencjalni sprawcy mogą nimi nie być, a w pobliżu wieżowca śledczy odnajdują kolejne szczątki. Prokurator Stróż musi znaleźć sposób na odnalezienie mordercy. "Nieboskłon" to już moja kolejna książka Mariusza Kaniosa, a także drugi tom cyklu z prokuratorem Stróżem. "Pomruki" nakreśliły klimat cyklu, czego możemy oczekiwać. Było mrocznie, ponuro, a w tej części nie jest inaczej. Znów powieść podzielona jest na kilka perspektyw, jednak tym razem nie mamy aż tak dużej różnicy czasowej między wydarzeniami przed i po. Szybko obserwujemy zbrodnię oczami sprawcy. Nie był to dla mnie aż tak ciekawy tom jak poprzedni. Było kilka aspektów, które na to rzutowały. Jednym z nich była postać głównego złoczyńcy, przez to że tak szybko pokazano jego myśli, czułam, że wiem już na wstęp...

"Pomruki" - Mariusz Kanios

Obraz
Mroczna opowieść - to pierwsze co przychodzi mi na myśl, gdy wspominam tę książkę. "Pomruki" to najnowsza powieść Mariusza Kaniosa, rozpoczyna serię z prokuratorem Stróżem. Jest to 3 cykl autora, który rozpoczynam, wcześniej zapoznałam się z serią z komisarz Zuzanną, a także z komisarz Alicją Ramską. Szczególnie dzięki tej drugiej trylogii stałam się fanką autora i czekałam na nową historię.  Michał Stróż miał być kiedyś księdzem, może właśnie dlatego to do niego skierowała się kuria, by zamiótł pod dywan sprawę, która rzuca nieprzyjemne światło na instytucję kościoła. Podpalony bowiem zostaje dom kobiety, teraz staruszki, którą kiedyś podejrzewano o bliskie kontakty z miejscowym księdzem. Im poznajemy więcej faktów tym coraz mniej staje się jasne, a wręcz wydawać się może, że mrok przesiąka te z pozoru spokojną wioskę.  Po raz kolejny z książkami pana Kaniosa zapoznałam się na Storytel w postaci audiobooka, który czytał Filip Kosior. Słuchanie wydaje mi się, że trwało krócej...

Wejścia