Zbliżasz się, jesteś już naprawdę blisko, prawie tego dotykasz, prawie czujesz, prawie masz to w ręce i nagle Ci to umyka. Ale nie poddajesz się, próbujesz dalej, walczysz, by osiągnąć cel, wiesz, że zawsze brakuje niewiele, że to COŚ jest na wyciągnięcie ręki, jest tuż, tuż. Zbliżasz się, ale wciąż jesteś za daleko. Wiesz, czego szukasz, a jednocześnie wiele Ci umyka. Masz jednak przeczucie, że kiedyś się uda, że nadejdzie dzień, w którym osiągniesz to, co o czym zawsze marzyłaś/eś. Jestem zaskoczona, oszołomiona, wciąż dziwię się, że tak mogłam się pomylić. Czasem sięgamy po książkę bez większego zastanowienie, tak właśnie było z tą. Stała na półce aż w końcu po nią sięgnęłam. Jednak nie spodziewałam się wiele, czytałam już pewna książkę autorki i mimo iż mi się spodobała to nie zachwycała, taka zwykła historia. Ale tu było inaczej i tego się kompletnie nie spodziewałam... „Niektóre sekrety odsłaniają się tylko przed tymi, którzy są ich warci.” „Król kruków”, bo taki t...