Pamiętnik: Targi Fantastyki w Warszawie

 
Hej, dziś przychodzę do Was z wrażeniami z sobotnich targów fantastyki, które odbyły się w Domu Towarowym Bracia Jabłkowscy w Warszawie. Od dawna wiedziałam o wydarzeniu i wybierałam się na nie z koleżanką. Obie liczyłyśmy na masę gadżetów, które tam znajdziemy i pooglądanie niesamowicie przebranych ludzi. 

Targi okazały się tym, co każdy fan fantasy (i nie tylko) uwielbia. Znalazłyśmy kilka stoisk z mangą, anime, a nawet zakątek dla fana kpopu... Do tego autografy od znanych, polskich pisarzy i inne atrakcje. Zdecydowanie mogę od razu napisać, że dobrze się bawiłam.


Jednak zacznijmy od początku. Bilety miałam już zakupione wcześniej, więc jedynie je odebrałam. Tutaj muszę napisać coś więcej o ich cenie, gdyż każdy kupujący mógł sam ustalić, ile zapłaci. Za większe kwoty dostawało się różne gadżety, które rozpoczynały się już od wpłat za 10zł. 


Kiedy już odebrałam bilet ruszyłam, by pooglądać stoiska. Znalazłam naprawdę całą masę ciekawych rzeczy, co nie było trudne na 2 piętrach, jednak dopiero po trzecim obejściu wszystkich stoisk wraz z koleżanką zdecydowałyśmy się coś kupić. U mnie najpierw była to koszulka z nadrukiem związanym z BTS i ciastko z wróżbą, w tym samym miejscy Kasia dla swojej siostry kupiła zeszyt z zespołem i też ciasteczko. Chciałyśmy sobie wywróżyć coś ciekawego. Moje ciastko orzekło, że czas się zakochać... Liczy się książkowy bohater? 

Z Kasią nie poprzestałyśmy tylko na tym, obie zakupiłyśmy zakładki magnetyczne od epikpage, Kasia kupiła jeszcze kilka drobiazgów oraz koszulkę dla chłopaka, a ja dla mojej siostry cudowny naszyjnik z motywem HP, którego jest ogromną fanką.  


Czas na najważniejsze! Poza zakupami ruszyłam również po podpis od Anety Jadowskiej, do właśnie czytanej przeze mnie Jej książki, a przy stosiku epikpage spotkałam dwie blogerki - Magdę z Książkowe wyliczanki i Natalię z Książkowe Kocha, Nie Kocha. Pozdrawiam dziewczyny i Panią Anetę!

Na dokładkę zgarnęłam jeszcze torbę z logo Falkonu, którą już tego samego dnia była użyteczna! A i zjadłam czarnego Hot-doga ;) Trochę chemiczna bułka, ale dobry :P Uwielbiam takie wypady i oby spotkań dla fanów fantasy w Wawie było więcej.  



Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Ale Ci zazdroszczę! Dawno na takim wydarzeniu nie byłam, a bardzo lubię... Ech. Jak studiowałam w Kraku, to przynajmniej co roku na Targi Książki latałam... A raz nawet współorganizowałam konwent fantasy, który się na mojej uczelni odbył :). A teraz praca i praca...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę. Sama z chęcią bym się tam wybrała :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Mikołajki!

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński