piątek, 30 września 2016

Podsumowanie września


Cześć,
wrzesień, mój spokojny wrzesień mija bezpowrotnie... Ostatni miesiąc laby i od października studia, które rozpoczęłam w Warszawie(dziś miałam inaugurację). Mieszkam w akademiku, zainteresowanych zapraszam. Są tu jacyś blogerzy z Warszawy? Trochę pozmieniało się w moim życiu osobistym, ale nie będę Was tym zanudzać. Czas na kwestie książkowe, z których również jestem dumna.

czwartek, 29 września 2016

Jeszcze się spotkamy

Przerażająca przeszłość i obowiązki

Reese opuściła miejsce, którego domem na pewno nazwać nie mogła. Jej matka ją gnębiła, uważała jedynie za ładną buźkę, ojczym robił jeszcze gorsze rzeczy... Jednak to już przeszłość. Teraz dziewczyna trafiła do Rosemery Beach, uciekła od kłopotów i radzi sobie. Mase'a pierwszy raz spotkała, kiedy sprzątała w domu, który dzielił z Nan. Później ich drogi często się splatały...

Od zawsze lubiłam Mase'a, wielokrotnie pojawiał się już jako bohater epizodyczny, czy drugoplanowy w powieściach Abbi Glines i po fragmencie, który zafundowało nam wydawnictwo w poprzedniej powieści wiele się po Jeszcze spotkamy spodziewałam. Niestety może aż za wiele, bo powieść nie oczarowała mnie tak mocno jak poprzednia.

wtorek, 27 września 2016

Przedpremierowo: Spójrz na mnie


Premiera: 28 września


Niedopasowani? 

Często mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają. Ona ułożona pani prawnik, kiedyś idealna córka i uczennica, on student i barman z nieciekawą przeszłością, tatuażami i skłonnością do bójek i wpadania w kłopoty. Można by powiedzieć, że aż trudno wyobrazić sobie ich spotkanie. Mimo wszystko ich drogi się złączyły. Ich związek napotyka jednak na przeciwności. Ktoś śledzi Marię...

Tym niespecjalnie miłym akcentem zakończę przestawianie wydarzeń, jakie dzieją się w najnowszej powieści Nicholasa Sparksa. Pewnie znacie go doskonale, ja jednak do tej pory zapoznałam się jedynie z powieścią Pamiętnik, co działo się też jakiś czas temu, więc ta powieść była dla mnie zagadką nie tylko w sprawie treści, ale również stylu. Spójrz na mnie jednak się wybroniło i zachęciło mnie do czytania kolejnych powieści autora.

poniedziałek, 26 września 2016

Przedpremierowo: Gregor i Kod Pazura


Premiera: 28 września


Smutne pożegnanie?

Trochę tak traktuję ostatnią książkę z cyklu Kroniki Podziemia. Po jej skończeniu nie od razu mogłam się zabrać za recenzję, musiałam przeczekać kilka godzin, gdyż trochę się zasmuciłam, że to już koniec, że już koniec przygód Gregora, że ten oryginalny świat już pozostawię za sobą... Zaczynając serię miałam wrażenie jakbym cofnęła się do dzieciństwa, a kończąc tom piąty Gregor i Kod Pazura czułam jakbym znów stawała się dorosła, a tego nie lubię. Kto nie chciałby być dłużej dzieckiem? Nawet jeśli ta historia nie jest do końca tym, co utożsamia się z bezpieczeństwem i ciepłem. 

Suzanne Collins bowiem doskonale poprowadziła tę opowieść. To tak naprawdę nie jest wesoła bajeczka o przygodach kolejnego chłopaka, który ma dar, ale opowieść o radzeniu sobie ze stratą bliskich, z odmiennością... To wszystko tu wychodzi i ostatnie strony pozostawiają pewien niedosyt i masę pytań. Warto też nadmienić, że autorka zebrała tutaj wątki z poprzednich książek, mogłoby się wydawać, że nieistotne, jednak doprowadziły one do tego, że teraz ta historia jest tak doskonała. Wątki tutaj się zazębiają, poniżej wyjaśnię, co też możemy w tej opowieści znaleźć.

niedziela, 25 września 2016

Przedpremierowo: Chłopak z sąsiedztwa


Premiera: 12 października


Znają się od lat...

Charlie ma trzech braci, ojca policjanta i bliskiego przyjaciela Bradena, który mieszka w domu obok. Jest typową chłopczycą, uwielbia sport, nie maluje się i nosi modnych ciuchów. Jednak kolejny mandat za przekroczenie prędkości wpływa na to, że dziewczyna musi rozpocząć dorywczą pracę. Trafia do butiku z ekscentryczną szefową i to zaczyna ją zmieniać. Odtąd Charlie zaczyna mieć dwie osobowości, czy w końcu je połączy?

Nowej powieści Kasie West naprawdę mocno wyczekiwałam. Uwielbiam jej lekki, niewymuszony styl, w którym potrafi oddać uczucia nastolatków i ich zawirowania związane z odkrywaniem samych siebie, swojej przeszłości, czy radzeniem sobie z problemami. Jej bohaterowie są tacy jak my, co sprawia, że z łatwością się o nich czyta.

sobota, 24 września 2016

Miasto cieni

Wymuszona wyprawa

Dotychczas dla osobliwych dzieci dom Pani Peregrine był ostoją. W dosłownym i przenośnym tego słowa znaczeniu. Zawieszone w czasie miejsce pozwalało im na zawsze pozostawiać dziećmi, jednak spokój został zmącony. Teraz niezwykłe dzieci wraz z ich opiekunką na stałe zmienioną w ptaka muszą uciekać przed głucholcami i szukać innych pętli, w których mogliby oczekiwać na pomoc.

Powyższy, krótki opis przedstawia wydarzenia, które miały miejsce w niedawno czytanej przeze mnie historii - Mieście cieni. Jest to kontynuacja Osobliwego domu Pani Peregrine, co dumnie widnieje na okładce. Ramsom Riggs zafascynował mnie swoją pierwszą powieści, gdyż niezwykle oryginalnie podszedł on do elementu tworzenia swojej powieści, wykorzystał ku temu stare zdjęcia.

piątek, 23 września 2016

Bez pamięci - book tour

Skusiła mnie okładka

(Na wstępie odbiegając od tematu chciałam Was przeprosić za kilka dni bez żadnego odzewu tutaj, byłam jedynie na FB, przeczytałam kilka książek i nie tylko, czym z chęcią się z Wami podzielę. Mam nadzieję, że mi wybaczycie, a teraz wracam do tematu.) Wielokrotnie pewnie chwytaliście za książkę w księgarni tylko dlatego, że okładka Was zafascynowała. Większość z nas to przecież wzrokowcy... Nie ukrywam, że kiedy spojrzałam na okładkę Bez pamięci wiedziałam, że powieść muszę poznać. Grafik wiedział, co robi, by zainteresować czytelnika! Nie sądzicie?

Warto nadmienić, że historię stworzyła polska autorka, Martyna Kubacka. Pisarka ma na swoim koncie już jedną powieść - Bezczelna. Nie miałam okazji jej czytam, ale słyszałam, że została przyjęta dość dobrze, to wystarczyło mi, by bez czytania opisu(tak świetny pomysł Patrycjo!) zgłosić się do Book Touru, który zorganizowała na swoim blogu Cyrysia. Jeśli tak ja wolicie pozostać w błogiej nieświadomości omińcie kolejny akapit, teraz bowiem przestawię Wam opis tej powieści.

niedziela, 18 września 2016

Pozytywna niedziela: Babeczkowa wyliczanka

Cześć,
TAGi nie są czymś, co uwielbiam robić, jednak ten pomysł jest inny. To trochę taki ranking największych ciach literatury, najsłodszych chłopaków i naszych ulubieńców. O takim rankingu myślałam od dawna, więc za nominację dziękuję Boook Reviews :)

sobota, 17 września 2016

Chwila dla widza: drama W - Two Worlds

Wejść do świata swojego bohatera...

Ile razy wyobrażaliście sobie siebie grającą/grającego w filmie u boku ukochanego aktora? Czy widzieliście siebie w jednej z ról w Waszej ulubionej książce? Czy marzyliście, by pojawić się chociaż epizodycznie w oglądanym serialu i mieć okazję spotkać swojego idola (i może mieć okazję, by się w Tobie zakochał)? Jeśli jesteście czegoś fanami (no może poza twórczością Martina, tam wszyscy giną... I może poza The Walking Dead, bo tam też nie za ciekawie... O czym to ja...?) sądzę, że odpowiedź na chociaż jedno z tych pytań brzmi, tak.

Nie wiem, czy pamiętacie koniec lipca (nie zarzucam Wam sklerozy, żeby nie było), kiedy to zaczęłam oglądać dramę W - Two Worlds i na potęgę na fanpage i bloga zaczęłam wrzucać moje wrażenia z serialu. Później trochę z tym szaleństwem przystopowałam (pozostało ono w mojej głowie...), wciąż jednak byłam całkowicie urzeczona historią, pomysłem i wielką, ogromną wręcz kreatywnością twórców, którzy zaskakiwali mnie prawie w każdym epizodzie. Muszę nadmienić, że w dramach odcinki trwają zwykle po godzinie, a do tego było ich 16, więc twórcy zasłuchują na spore oklaski.

piątek, 16 września 2016

Trochę inny dziennik

Coś innego

W wakacje na blogu zaczęłam opisywać rzeczy, których wcześniej nie opisywałam... Gazetki, płyty, dziś przyszła kolej na dziennik, ale nie zwyczajny, a Trochę inny dziennik, którego pomysłodawczynią jest Moorea Seal. Dziennik ten zawiera 52 listy na każdy tydzień roku.

Nie będę ukrywać, że do zapoznania się z publikacją zachęciła mnie nie tylko jej oryginalność, ale także cudowna okładka. Sfera graficzna dziennika jest bowiem fenomenalna i tu naprawdę wielkie ukłony do jej twórców Julie i Yuriy Machnik. Świetna robota!

czwartek, 15 września 2016

Nie tylko książki: płyta "Beso Beach Formentera"


Cześć,
dziś przychodzę do Was, by napisać Wam o płycie, której właśnie w tym momencie słucham. Czeka mnie ciężkie zadanie, gdyż jak wiecie recenzje płyt tu się jeszcze nie pojawiały. Mam nadzieję, że będziecie wyrozumieli.

wtorek, 13 września 2016

Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? - Book Tour

Czy wspominałam, że potrzebuję trzeciego tomu?

Dlaczego? Bo wszystko się posypało... A miało być tak pięknie! Ale nie chcę nic zdradzać, wiecie, że powieść, o której właśnie piszę - Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? jest drugą częścią trylogii Dimily. Pierwsza zakończyła się dość niespodziewanie i tutaj też autorka wysunęła ten sam zabieg. Estelle Maskame nie stworzyła bowiem prostej jednotomowej historii, ale długą historię, która ciekawi, ale po części też dłużącej się opowieści, więcej za chwilę, najpierw fabuła.

Minęły dwa lata od burzliwego związku Eden i Tylera. Przybrane rodzeństwo wciąż utrzymywało kontakt, ale na sporą odległość. Przyszły jednak wakacje, które mieli spędzić wspólnie w Nowym Jorku. Czy odżyją dawne uczucia?

niedziela, 11 września 2016

Stosik #49


Cześć,
dziś niedziela, więc przygodę z czymś lekkim, a co może być lżejsze niż kolejny stosik? Chyba nic. W tym miesiącu nie za wiele nowych pozycji trafiło na moje półki, ale to dobrze, gdyż wciąż mam masę nieprzeczytanych książek na półkach...

Nie będę już przedłużać i zapraszam do lektury i oglądania :)

sobota, 10 września 2016

Nie tylko książki: English matters. Guide to the movies


Cześć,
od lipca musieliście czekać na nowy post z tego cyklu. Wybaczcie mi, sama zapomniałam, że mam jeszcze jeden numer English matters zalegający na półce i co najważniejsze nieprzeczytany! Wiecie, jaka była moja radość, gdy natrafiłam na niego przeglądając swoje gazetki? Tak duża, że od razu wzięłam się do lektury!

piątek, 9 września 2016

Gregor i tajemne znaki

Kolejna przepowiednia?

Gregor w Podziemiu pojawia się coraz częściej. Są ku temu dwa powody, pierwszy to trening echolokacji z Ripretem, a także odwiedza matkę, która zaraziła się chorobą wyniszczającą mieszkańców podziemnej krainy. Dzień, który miał być zwykłym przyjęciem przeradza się jednak w wołanie o pomoc. Luksja, Gregor i kilku przyjaciół muszą ponownie wyruszyć w podróż. Czy będą potrafili pomóc mieszkańcom Podziemia?

Suzanne Collins jak doskonale wiecie zachwyciła mnie Igrzyskami Śmierci. Jednak wiem, że to autorka, która nie tworzy jedynie jednej, zachwycającej serii, ale ma na koncie też drugą, równie dobrą. Kroniki Podziemia bowiem rozwijają się z każdym tomem, oryginalność świata i kreacja bohaterów dociera do czytelnika w każdym wieku. Tym razem przyszło mi czytać czwarty tom cyklu Gregor i tajemne znaki, moim zdaniem, jak dotąd najlepszy!

środa, 7 września 2016

Karaibska tajemnica

Wakacje bez zbrodni, nie dla Panny Marple

Uwielbiam powieści Agaty Christie. Uwielbiam! Jej kryminały mają niesamowity klimat, sprawy są ciekawe, a postać detektywa Poirota jest jedną z najbardziej ekscentrycznych i ciekawych, jakie poznałam. Dlaczego wspominam tylko o tym detektywie? Christie przecież miała ich chyba trochę więcej w swoim licznym dorobku. Macie rację, jednak jak do tej pory, żaden z nich nie zainteresował mnie na tyle, by go lepiej poznawać, do czasu...

Do czasu poznania panny Marple w powieści Karaibska tajemnica. Niby przyzwoita staruszka, niby gadatliwa, niby lekko ciekawska, a tak naprawdę to po prostu detektyw w spódnicy. Wybitny umysł, dobry zmysł obserwacji i doskonała gra aktorska, właśnie to sprawiło, że panna Marple dołącza do grona moich ulubionych detektywów.

wtorek, 6 września 2016

Tropem detektywa: Sherlock - "Studium w różu" (sezon I odcinek I)

czyli ślad drugi. 



Ten ślad w moim życiorysie ma duże znaczenie. Pojawiał się w nim wielokrotnie i doprowadzał mnie do kolejnych, równie niepokojących, niezwykłych i niecodziennych zdarzeń. Ten ślad ukazuje mi pierwsze spotkanie Sherlocka i Johna. Śledzenie ich wspólnych poczynań było niebywałą rozrywką. Nawet chwilowe zgubienie tropu nie wzbudzało niechęci, a jedynie chęć do wykonania misji. Lepsze poznanie Sherlocka to chwalebne zadanie!

Ale o czym w ogóle mowa. Pierwsze spotkanie duetu... Ach tak. Po raz pierwszy było to w nocy, późną nocą. Nagle w telewizji pojawiła się zapowiedź. Nie mogłam przepuścić czegoś takiego. Kiedy tylko pojawił się cały odcinek przysiadłam i obserwowałam. Nawet nie wiecie jak podążanie tym śladem jest interesujące. Zrobiłam to potem jeszcze raz i kolejny... Bo nie można pozostawić tej historii na raz. Tym bardziej, że ma dwie wersje. Tak dobrze słyszycie. Jedna jest dłuższa(tę mimo wszystko bardziej preferuje), druga krótsza. Obie opowiadają jednak o tym samym(i równie mocno wciągają).

poniedziałek, 5 września 2016

Sweet Ache. Krew gorętsza od wody

Od nienawiści do...

Schemat znany z romansów od dawien dawna. Tym razem wykorzystała go w swojej nowej powieści K. Broomberg. Mimo iż seria Driven zbiera dobre opinie i czytelniczki za nią szaleją, ja jak do tej pory nie miałam wielkiej ochoty na jej lekturę. Widziałam jednak opinie znajomej na temat akurat na temat Sweet Ache i postanowiłam spróbować. Od pierwszych stron jest gorąco. Bohaterowie mimo iż sobie dokuczają, sprzeczają się i dogryzają, czują do siebie miętę i my, czytelnicy, też to wyczuwamy.

Quilan (ostatnio to mocne o głównych bohaterek - Remedium) jest siostrą głównego bohatera pierwotnej trylogii - Coltona. Jest studentką aktorska, nie chce być kojarzona ze sławną rodziną. Na jej drodze staje muzyk, wokalista znanego zespołu rockowego, Hawkin. Musi on przez kilka tygodni wykładać na jej uniwersytecie, by złagodzić wyrok, który może dostać za posiadanie narkotyków. Mimo że nie był jego, wziął na siebie winę brata bliźniaka. Już na pierwszym wykładzie dziewczyna wpadła mu w oko, ale dopiero zakład sprawił, że Hawkin zaczął poważniej się nią interesować...

Konkurs powakacyjny



Cześć,
od pewnego czasu zastanawiałam się, co zrobić z tą książką... Nie spodobała mi się, a wiem, że autorka ma wielu zwolenników i sądzę, że również Was książka może zainteresować. Przeglądając wczoraj zapowiedzi zauważyłam, że w październiku wychodzi druga część serii, więc wrzesień to najlepszy czas, by nadrobić czytanie pierwszego tomu. Czy znajdą się jacyś chętni?

niedziela, 4 września 2016

Pozytywna niedziela: Warto zobaczyć... Lublin


Cześć,
jak wiecie cykl pozytywna niedziela jest dość obszerny. Właściwie mogę tu pisać o wszystkim, postanowiłam więc spróbować czegoś nowego, a mianowicie opisać Wam moją wczorajszą wycieczkę do Lublina. :) Z koleżankami pojechałyśmy tam zaledwie na jeden dzień, mimo to mamy sporo nowych wrażeń i planów na kolejne podróże, nie ważne na ile. Może więc takich postów będzie więcej. :)

sobota, 3 września 2016

Mix mangowy #7
















Cześć,
wielokrotnie marzyłam o tym, by  posty z tego cyklu pojawiały się raz w miesiącu. Na razie jednak były to tylko marzenia i jak dotąd najczęściej cykl pojawiał się dwa razy z rzędu. Ciekawi mnie jak z jego regularnością będzie teraz, gdyż poza tymi trzema mangami, mam już kolejną do opisania. Musicie trzymać kciuki. :)

piątek, 2 września 2016

Remedium

Remedium na śmierć

Strata kogoś bliskiego mocno na nas wpływa, niektórzy okazują to niezwykle emocjonalnie, inni chowają w środku. Są różne drogi radzenia sobie z bólem, każdy ma własną. Ważne jest jednak wsparcie osób wokół, które pomaga nam w poradzeniu sobie ze stratą, odnalezieniu spokoju, mimo ciągłej pamięci o osobie, która odeszła.

Pomocą rodzinom, którzy stracili bliskich zajmuje się Quilan. Pracuje ona jako sobowtór, odgrywa rolę zmarłej osoby, by bliscy zmarłego mogli pogodzić się z odejściem. Zwykle okres, w  którym podejmuje się zleceń jest określony na dwa lata, jednak siedemnastolatka robi to odkąd pamięta. Do tego jej ojciec jest doktorem, który pomaga jej w zadaniach. Zwykle zlecenia są oddalone od siebie w czasie, trwają dwa-trzy dni, a potem następuje kilka tygodni przerwy. To zlecenie jest jednak inne. Quilan dostaje je zaraz po poprzednim, ma trwać dwa tygodnie i ma ona pomóc nie tylko rodzicom, ale również chłopakowi zmarłej. Więcej osób to większa odpowiedzialność, Quilan podejmuje się jednak wykonania misji, w końcu zarządzenie przyszło z samej góry.

czwartek, 1 września 2016

Zapowiedzi września




Właśnie zaczął się wrzesień. Miesiąc ten od niepamiętnych czasów kojarzył mi się z pierwszym dniem szkoły, teraz jednak jako studentka mam jeszcze jeden miesiąc lenistwa, więc rozpoczęcie roku dopiero przede mną. Wam życzę powodzenia! A skoro wrzesień to początek męczącego okresu w życiu uczniów to może książki będą odpowiednie na osłodzenie tego czasu. Wydawnictwa na pewno nie próżnują. Lista książek, które mnie zainteresowały jest długa, a to tylko wierzchołek góry lodowej! Sprawdźcie, czy i Was coś zainteresuję.

Twój własny empik!


Cześć, 
dziś przychodzę do Was z interesującym filmikiem(i związaną z nim akcją). Takim, w którym chciałoby się wziąć udział(ja na pewno!). Więcej poniżej: