Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

Podsumowanie lipca

Obraz
Witam serdecznie,

za mną pierwszy miesiąc wakacji, w którym nie robiłam prawie nic. Naprawdę, nudy, nudy, nudy i to co lubię najbardziej, czyli filmy, seriale i książki(czasem znajomi nie oszukujmy się, dla nich też znalazłam trochę czasu). Jak zwykle lipiec czytelniczo w moim wykonaniu wypada bardzo dobrze. Mogę czytać, ile lubię, mam sporo wolnego czasu, dużo mniej obowiązków. ;)


Podsumowanie blogowe
Jak zwykle rozpisuję się na mniej istotne tematy. Czas na podsumowanie. Ilość postów w lipcu była imponująca(wreszcie publikowałam, co dwa dni) było ich 16(wliczając ten). ;) 12recenzji ujrzało światło dzienne, poza książkowymi, aż 3 należały do cyklu Chwila dla widza(od teraz zawsze będą trzy posty związane z kinem, czy serialami), opisywałam dwie premiery kinowe(Ant-man, W głowie się nie mieści) i jeden serial(AHS). Poza tym pokazałam Wam też stosik i moją biblioteczkę. ;) Najchętniej czytaliście post ze stosikiem(zaskoczenie?)... :)

Chwila dla widza: AHS. Murder House

Obraz
Kto jeszcze ma zginąć? 

Horrory nigdy mnie nie pociągały, nie sądziłam, że czytania książek, oglądanie filmów po to, by odczuć strach jest cos warte. Nie lubię się bać, po prostu. Długo więc zwlekałam z poznaniem tego typu dział. Nie spodziewałam się, że serial, który tutaj opisuję mi się spodoba. Sam tytuł mówił, że będzie groźnie. Jednak gdy tylko włączyłam odcinek zrozumiałam, że nie mam się czego obawiać. Pierwszy sezon "Amercican horror story" zatytułowany "Murder house" okazał się niesamowity.

Nie był to jednak horror, działał na psychikę, ale nie budził strachu, bardziej lęk i niepokój, który seansowi dodawał niezwykłego dreszczyku. Sądzę, że fenomen serialu wziął się właśnie stąd. Włączając pierwszy odcinek spodziewasz się, czegoś innego. Jednak to, co dostajesz, jest chyba jeszcze bardziej fantastyczne, niż to na to liczyłeś, drogi czytelniku.

Lato koloru wiśni

Obraz
Od miłości do nienawiści i z powrotem

Miłosne rozczarowania potrafią na długo pozostawić ślad w naszym sercu, odbić się w naszej duszy i nie pozwolić na szczęście. Są jak cierń, który tkwi głęboko i nawet przy najdrobniejszym ruchu kłuje i pogłębia ranę, którą zadaje. Nie pozwala zapomnieć i wciąż przypomina o sobie.

"Większość ludzi ukrywa się za maskami z obawy przed zranieniem."

Lato od zawsze kojarzyło mi się ze słońcem, ciepłem, wszystkim, co przyjemne i wolne od trosk. Teraz jednak po przeczytaniu powieści niemieckiej pisarki - Cariny Bartsch, będzie mi się kojarzyła również z czymś innym. A dokładniej z "Latem koloru wiśni".

Szczurynki. Szczurzy żywot w opowiastkach i obrazkach

Obraz
Nie będę ukrywać, że do czasu przeczytania tej książki, moją pierwszą myślą na słowo szczur było: błeee, ohyda. I równie wiele mówiące wykrzyknienia. Bo szczurów się boję, tak samo jak pająków, tyle że te pierwsze spotykam rzadko(na szczęście prawie wcale), zaś te drugie non stop.

Zastanawiacie się pewnie, dlaczegóż to sięgnęłam po wiele mówiący tytuł: "Szczurynki. Szczurzy żywot w opowiastkach i obrazkach". Do tego grubą kreską podkreślacie pewnie samo słowo: "Szczury". Pewnie będę mało oryginalna, ale z ciekawości. Olga Gromyko bowiem jest jedną z zabawniejszych autorek, jakie znam i zainteresowało mnie, co też teraz nawyprawiała ona w tym dziele.

Moje czytelnicze półki #2

Obraz
Cześć,

na moim FP obiecałam, że przedstawię Wam zdjęcia mojej biblioteczki. Ostatnio publikowałam je w lipcu w zeszłym roku, więc przez rok sytuacja uległa dość znaczącej zmianie. Książek mam zdecydowanie więcej. ;) Nawet część musiałam schować do szafy, bo po prostu nie mieściła się na półkach. :) Ale nie będę przedłużać, wstawiam już zdjęcia. :)

Chwila dla widza: "ANT-MAN"

Obraz
Mały, ale wariat

Od pewnego czasu jestem bezgranicznie i nieodwołalnie zakochana w filmach Marvela. Oglądam je, kiedy tylko mogę, a kiedy tylko usłyszę o ich kolejnej zapowiedzi filmowej(czy serialowej) wszystko uważnie notuję w swoim kalendarzu i nie ma wyjścia bym nie poszła na nie do kina.

Podobnie było z tym tytułem. Gdy tylko się o nim dowiedziałam byłam pewna, że to będzie potężna dawka dobrej zabawy i humoru, a do tego nowy superbohater - tego nie można było przegapić! Trailery dawały nadzieję na ogromne salwy śmiechu i uwierzcie mi cały seans wszyscy bawili się doskonale, cała sala śmiała się do rozpuku, bo po prostu nie dało się inaczej. "Ant-man" to nie tylko film pełen akcji, czy elementów fantastycznych, ale również świetna komedia, którą warto zobaczyć.

Dom nad kanałem

Obraz
Starcze urojenia? 

Agata Christie od kiedy tylko przeczytałam pierwszy jej kryminał daje mi się poznać z zupełnie innej strony. Zwykle jednak wszystko to miało miejsce za sprawą genialnego detektywa Poirota, który swoim błyskotliwym umysłem rozwiewał wszelkie wątpliwości, co do tożsamości sprawcy.

"Dom nad kanałem" jest jednak inny. Po pierwsze następuje tu zmiana detektywa. Sprawę rozwiązuje stare małżeństwo(które jak się dowiedziałam, wystąpiło już w kilku wcześniejszych kryminałach, o czym nie miałam pojęcia) państwo Beresford. Ich podejście do spraw wypływa bardziej z ciekawości niż z zawodowstwa. Sprawa była więc dość poplątana, a w jej rozwiązaniu pomagała masa zbiegów okoliczności.

Piątek z Jeżycjadą: Żaba

Obraz
Młodzieńcze spojrzenie na świat

Rodzina Shoppe ma fioła na punkcie muzyki. A przynajmniej jedna z osób, co wpływało na całą familię. Nadali oni swoim dzieciom niespotykane imiona znanych muzyków licząc, że to skłoni ich do pójścia w ślady artystów. Tak też mamy Hildegardę zwaną Żabą, Wolfganga Amadeusza i Fryderyka. Każde z rodzeństwa jest inne, każde inaczej podchodzi do życia...

Poznać ich bliżej miałam okazję, dzięki lekturze 16 tomuJeżycjady zatytułowanego "Żaba". Od pierwszych stron nie da się nie wyczuć innego klimatu powieści. Różni się ona znacznie od pierwszych tomów cyklu, więc łatwo mogę zrozumieć skąd liczni przeciwnicy nowszych powieści pani Małgorzaty Musierowicz. Podchodziłam do czytania jednak ze sporą dozą pozytywnych myśli i sprawdziło się to.

Morze potworów - powieść graficzna

Obraz
Wciąż w niebezpieczeństwie

Wszyscy znają serie książek o bohaterskim dyslektyku z ADHD, jakim jest Percy Jackson. Chyba nikomu nie muszę już o tym wypominać(chyba, że dopiero teraz zawitałeś na mojego bloga), że uwielbiam czytać o przygodach młodego herosa oraz wszystkich jego przyjaciół i nieprzyjaciół.

Tym razem w ramach odświeżenia pierwszego cyklu Ricka Riordana, czyli "Percy Jackson i Bogowie olimpijscy", sięgnęłam po komiks stworzony przy udziale autora we współpracy z Vendittim, Futakim i Gasparem. Zachęcam do zapoznania się z moją wcześniejszą recenzją, bowiem tym razem mam dla Was rekomendacje drugiego tomu, czyli "Morza potworów".

Chwila dla widza: "W głowie się nie mieści"

Obraz
Oni siedzą w mojej głowie!

Od kiedy tylko obejrzałam zwiastun tej produkcji wiedziałam, że muszę obejrzeć cały film. Uwielbiam bajki, a te Disneya zwykle są naprawdę oryginalne i z radością do nich wracam nawet po latach. Kiedy weszłam na salę pierwsze, co mi się rzuciło w oczy to ilość miejsc zajętych przez rodziców z dziećmi. Spodziewałam się jednak tego. Z koleżanką byłyśmy jedynymi osobami w naszym wieku, więc wyróżniałyśmy się z tłumu. Dzieciaki wiele razy mnie rozśmieszały, te w okół mnie potrafiły ciekawie skomentować sytuację, kilka razy to one doprowadzały mnie do śmiecju. ;)
"W głowie się nie mieści" opowiada o emocjach, o tych które siedzą w naszej głowie. Film toczy się dwutorowo. Jednocześnie obserwujemy zmagania rodziny z ich problemami, z drugiej strony patrzymy na działania małych ludków(emocji), które próbują wszystkiemu zaradzić i sprawić, by nasze życie nie popadło w całkowitą obojętność i apatię.

Nowoczesna czarodziejka

Obraz
Czary mary, hokus pokus
Niewiedza może być jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem. Życie w niewiedzy niesie za sobą wiele konsekwencji. Ktoś nas okłamuje, nie jesteśmy świadomi, wtedy ważne decyzje same odkładają się na potem. Kiedy jednak zbiegi wypadków wymuszają poznanie prawdy, wtedy nasz świat ulega całkowitej zmianie. 
Tak stało się z 28-letnią Lauren. Dotychczas prowadziła spokojne życie jako agentka nieruchomości, przyjaźniła się z lekko zwariowaną przyjaciółką, która prowadzi zajęcia jogi. Uwielbiała swoją pracę, cieszyła się ze swojego życia, jednak jedne zakupy odmieniły jej życie diametralnie. Dzięki przekierowaniu na Czarodziejki Czat dowiedziała się, że jest czarodziejką. Nie była tego świadoma, nie chciała uwierzyć. Kobiety, z którymi pisała podczas czatu, wysłały do niej mężczyznę, który miał wybadać jej moc. Czy Lauren uwierzy w swoje nowo odkryte umiejętności?

Stosik #35

Obraz
Wakacje, niech już będą wakacje, wakacje...
...już są, a co to znaczy? To oznacza duuużo czasu na czytanie, a tym samym przymus zakupu dużej ilości książek. ;) Chciałabym Wam zaprezentować kilka zdobyczy, które trafiły do mnie od czerwca do teraz. Zebrało się tego trochę, więc życzę przyjemnej lektury. ;)

Wpadki i wypadki Josephine F.

Obraz
Druga Bridget Jones?

Właśnie tego oczekiwałam po przeczytaniu opisu tej książki, że będzie to powieść niczym "Dziennik Bridget Jones". W sumie wystarczyłaby lekkość i humor, to w głównej mierze było domeną powieści Fielding i za to ją uwielbiam. Wiadomo przebić oryginał, pierwowzór, czy jak to tam nazwać, byłoby ciężko, ale są szanse.

Mazarine Pingeot w swojej książce poszła w zupełnie innym kierunku. Siliła się na humor, siliła się na oryginalność, a to nigdy nie wychodzi. Jej książce "Wpadki i wypadki Josephine F." tak daleko do "Dziennika Bridget Jones" jak tylko można.

Kluczowy w tej powieści powinien być humor, na co z całego serca liczyłam, jednak oni razu nie uniósł mi się nawet kącik ust, a o śmianiu się w głos nie było nawet mowy. Książka nie była błyskotliwa, nie wyczułam, by ukazywała życie zwykłej kobiety, lecz jakiejś sztucznej postaci, której na pewno nie chciałabym spotkać(z Bridget chciałam się zaprzyjaźnić).

Co, jeśli

Obraz
Obietnice przeszłości

Są w naszym życiu momenty, które zmuszają nas do refleksji i zastanowienia się nad własną decyzją. Są chwile, które stawiają przed nami pytania, czy postąpiliśmy właściwie, czy pełniliśmy błąd. Każdy ma prawo do zadania sobie prostego, acz wiele znaczącego pytania, a co by było, jeśli... Co stałoby się gdybym postąpiła inaczej? Jak potoczyłoby się moje życie?

"Co, jeśli" jest jednotomową powieścią autorki znanej wielu czytelnikom doskonale ze swojej debiutanckiej serii Oddechy. Książka trafiła do mnie, dzięki akcji organizowanej przez stronę Blask Książek, dzięki czemu mogłam pierwszy raz zapoznać się z piórem doskonale znanej w naszym kraju pisarki, bo o Rebecce Donovan wiedziałam już wiele, nie wiedziałam jedynie, czy jej styl trafi w moje gusta.

Piątek z Jeżycjadą: Język Trolli

Obraz
Czytelnicy serii pani Małgorzaty Musierowicz pewnie zrozumieją mnie idealnie. Po nieczytaniu cyklu przez prawie pół roku brakowało mi ciepłego, domowego klimatu cyklu Jeżycjada. Brak rodziny Borejków niezwykle doskwiera, więc z przyjemnością zabierałam się już za 15 tom serii.

Jest nim "Język Trolli". Tytuł jednak może być dla Was mylący, gdyż zwykle postać tytułowa okazuje się również narratorem powieści. Nie tym razem. Wydarzenia są nam przedstawiane z perspektywy dziewięcioletniego Józefa Pałysa, syna Idy(z domu Borejko). Chłopak jest milczkiem, woli działać i stara się pozostawiać swoje przemyślenia, czy uwagi dla siebie. Już teraz jego prezencja zdradza, że w przyszłości będzie to przystojny mężczyzna. Jednak, jakie dokładnie wydarzenia z jego życia są tu ukazane?

Podsumowanie czerwca

Obraz
Witam,
minęło już pół roku, a moje czytelnicze osiągnięcia nie są powalające, ale to nic w końcu zbliżają się wakacje, a jeśli wakacje to dużo czasu. ;) Też macie go sporo, czy planuje letnią pracę lub liczne wyjazdy?

W czerwcu ilość postów nie była imponująca. Pojawiło się ich zaledwie 12, w tym 10 recenzji. Dwa pozostaje posty to stosik i post z zapowiedziami. Nie było imponująca, ale cieszę się, że nie robiłam sobie zbyt długich przerw na recenzje(no może raz 4-dniowa), ale to chyba wybaczycie! ;)

Dziękuję Wam serdecznie za liczne odwiedziny. W tym miesiącu było ich aż 5888, taka ładna liczba. ;) Jednym z ważniejszych zmian na blogu jest nowe logo, za które dziękuję Izie z bloga Kolejny Rozdział. Sama zapytała mnie, czy nie chciałabym, by coś spróbowała, zrobiła coś jakby prosto z mojej głowy. :)

Przejdę teraz do listy książek, które przeczytałam, sama jestem ciekawa, ile tego było, bo w tym miesiącu nie robiłam listy regularnie, a jedynie dodawałam książki do biblioteczki na LC.

Li…